FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat
Patronat

Czy AI myśli za nas? Festiwal Przemiany 2026 o granicach ludzkiego poznania

Autor: Redakcja
10-09-2026
Czy AI myśli za nas? Festiwal Przemiany 2026 o granicach ludzkiego poznania
Czy AI myśli za nas? Festiwal Przemiany 2026 o granicach ludzkiego poznania
Festiwal Przemiany fot. materiały prasowe

Od szesnastu lat Festiwal Przemiany organizowany przez Centrum Nauki Kopernik przygląda się temu, jak rozwój technologii, nauki i zmieniający się świat wpływają na człowieka. W tym roku trudno byłoby znaleźć temat bardziej aktualny. Sztuczna inteligencja coraz głębiej wchodzi w codzienne życie – pomaga szukać informacji, tworzyć obrazy, przygotowywać prezentacje, podejmować decyzje, a nawet prowadzić „rozmowy”, które jeszcze niedawno prowadzilibyśmy wyłącznie z drugim człowiekiem.

XVI Festiwal Przemiany odbędzie się w dniach 2-4 października. Wstęp jest bezpłatny.

Tegoroczna edycja Przemian stawia więc pytanie pozornie proste, a w praktyce dotyczące jednej z najbardziej fundamentalnych ludzkich zdolności: czy AI myśli za nas? Nie chodzi jednak o kolejną debatę o tym, czy sztuczna inteligencja jest dobra, czy zła. Organizatorzy chcą przyjrzeć się znacznie bardziej subtelnej granicy – tej między technologią, która wspiera nasze myślenie, a technologią, której zaczynamy to myślenie przekazywać.

Od kalkulatora do rozmówcy

Lęk przed technologią wyręczającą człowieka nie jest niczym nowym. Sokrates obawiał się, że wynalezienie pisma osłabi ludzką pamięć. Później pojawiły się kalkulatory, komputery i wyszukiwarki internetowe. Za każdym razem pojawiało się pytanie, czy kolejne narzędzie nie odbierze nam części kompetencji. AI różni się jednak od wcześniejszych technologii. Nie jest już wyłącznie narzędziem, które wykonuje polecenie. Generatywne modele potrafią odpowiadać, argumentować, streszczać, tłumaczyć, proponować rozwiązania i dostosowywać się do naszego sposobu komunikacji. Wchodzą więc w obszar, który przez wieki kojarzyliśmy przede wszystkim z drugim człowiekiem – rozmowy i wspólnego namysłu.

Jak zauważa kurator festiwalu Rafał Kosewski, właśnie tutaj pojawia się zasadnicza różnica między AI a wcześniejszymi technologiami. Chatbot może sprawiać wrażenie rozmówcy, ale nie jest uczestnikiem platońskiego dialogu – nie ma własnego doświadczenia ani odpowiedzialności za wypowiadane słowa. Problemem nie jest zatem samo korzystanie z technologii, a staje się nim to, z czego rezygnujemy, kiedy pozwalamy jej wykonywać za nas kolejne etapy pracy intelektualnej.

„Problem zaczyna się wtedy, gdy oddajemy narzędziu doświadczenia, dzięki którym uczymy się myśleć. Bo nie każdy wysiłek poznawczy jest zbędnym kosztem, część z niego jest koniecznym treningiem dla naszego mózgu” , zaznacza Rafał Kosewski.

To jedna z głównych myśli tegorocznych Przemian. Wyszukiwanie informacji, porównywanie źródeł, formułowanie argumentów, popełnianie błędów i poprawianie własnego rozumowania bywają czasochłonne. Ale właśnie w tym wysiłku odbywa się proces uczenia. Jeśli AI może wykonać go za nas w kilkadziesiąt sekund, pytanie brzmi nie tylko, czy oszczędzamy czas, lecz również co tracimy, kiedy przestajemy wykonywać tę pracę samodzielnie?

Najważniejszą kompetencją może być umiejętność powiedzenia „nie wiem”

W dobie generatywnej AI problemem staje się nie tylko nadmiar informacji, ale także nadmiar informacji brzmiących wiarygodnie. Modele potrafią tworzyć płynne, przekonujące odpowiedzi również wtedy, gdy się mylą. Algorytm może wygenerować obraz wydarzenia, które nigdy nie miało miejsca, dopisać ciąg dalszy historycznej fotografii albo stworzyć tekst, którego forma będzie sprawiała wrażenie eksperckiej.

Dlatego podczas Przemian dużo miejsca zajmie kwestia wiarygodności informacji i nowych kompetencji potrzebnych w świecie algorytmów. Dociekliwość, umiejętność sprawdzania źródeł, rozpoznawania kontekstu, konfrontowania różnych perspektyw i pracy z niepewnością mogą okazać się ważniejsze niż sama umiejętność rozpoznania, czy konkretny obraz został wygenerowany przez AI.

„Uważam, że jedną z podstawowych kompetencji w dobie rozwoju AI jest umiejętne zarządzanie niepewnością. To czego nam potrzeba społecznie to dociekliwości, refleksji, zatrzymania się w wiecznym pędzie i powiedzenia sobie: »nie wiem, muszę to sprawdzić«” , mówi kurator festiwalu.

To szczególnie istotne w sytuacji, w której coraz trudniej będzie polegać na intuicyjnym rozpoznawaniu fałszu. Festiwalowe stacje przygotowane we współpracy ze Stowarzyszeniem Demagog pozwolą sprawdzić własną zdolność rozpoznawania treści prawdziwych i generowanych. Nie chodzi jednak o wyrobienie przekonania, że po takim teście stajemy się odporni na manipulację. Przeciwnie – doświadczenie ma prowadzić do wniosku, że samo rozpoznawanie wygenerowanych treści nie wystarczy.

Algorytm wychodzi poza kadr

Jednym z najciekawszych miejsc, w których te pytania zostaną pokazane nie poprzez debatę, ale poprzez doświadczenie, będzie wystawa „W przekładzie algorytmów”. Zebrane na niej prace przyglądają się sytuacjom, w których sztuczna inteligencja staje się pośrednikiem między człowiekiem a rzeczywistością. Algorytmy interpretują dane, przetwarzają obrazy, generują język, rekonstruują przeszłość i nadają formę temu, co wcześniej pozostawało niewidoczne.

Jedna z prac, „Koniec wojny” Agnieszki Rayss i Davida Sypniewskiego, wychodzi od autentycznych fotografii dokumentujących II wojnę światową. AI zostaje poproszona o coś, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe – o wyjście poza kadr i wygenerowanie tego, co mogłoby znajdować się poza granicami historycznego zdjęcia. Powstają obrazy prawdopodobne, ale niekoniecznie prawdziwe.

Nie jest to próba fałszowania historii. Widz wie, że ogląda ingerencję AI. Właśnie dlatego praca staje się eksperymentem dotyczącym pamięci, fotografii i naszego zaufania do obrazów. Pokazuje, jak łatwo algorytm może stworzyć przekonującą wersję czegoś, czego nigdy nie zarejestrował żaden aparat.

Co więcej, przypomina, że fotografia nigdy nie była całkowicie neutralnym oknem na rzeczywistość. Zawsze ktoś wybierał moment, punkt widzenia i granice kadru. Generatywna sztuczna inteligencja radykalnie zwiększa jednak skalę tej ingerencji – dziś można nie tylko wybrać kadr, ale również dopisać do niego świat, którego aparat nigdy nie zobaczył.

Sztuka jako laboratorium relacji z AI

Wystawa stawia także pytanie o samych twórców. Jeśli sztuczna inteligencja jest kolejnym narzędziem artystycznym, czym właściwie różni się od aparatu fotograficznego, programu graficznego czy edytora wideo? A jeśli różni się zasadniczo – to gdzie przebiega ta różnica?

Podczas panelu z artystami wystawy uczestnicy będą rozmawiać o zmianie roli twórcy, automatyzacji procesu artystycznego i odpowiedzialności za rezultat powstały z pomocą algorytmu. Wśród zaproszonych osób są Patrycja Maksylewicz, Andreas Lutz, Sefa Sagir, Agnieszka Rayss i David Sypniewski oraz Varvara & Mar.

Przewrotnym komentarzem do tych pytań jest eksponat„The Effort” Jakuba Koźniewskiego. Aby wygenerować obraz, widz musi wykonać fizyczną pracę – przez kilka minut kręcić ręczną korbką. Technologia, która zwykle obiecuje natychmiastowy rezultat, zostaje więc celowo spowolniona.

Podobną strategię przyjmują warsztaty festiwalowe „Wyszyj swój prompt”, podczas których krótkie polecenie dla AI zamienia się w kilkadziesiąt minut ręcznej pracy. To świadome odwrócenie logiki produktywności: zamiast zrobić coś szybciej, uczestnik ma zrobić to wolniej i zastanowić się, dlaczego właściwie chce powierzyć tę czynność algorytmowi.

Nie jest to jednak nostalgiczny apel o powrót do świata sprzed sztucznej inteligencji. Chodzi raczej o odzyskanie świadomości własnego działania – o sprawdzenie, które czynności rzeczywiście chcemy automatyzować, a które są dla nas wartościowe właśnie dlatego, że wymagają czasu, wysiłku i kontaktu z innymi ludźmi.

Co zostaje po ludzkiej stronie?

Program Przemian nie ogranicza się do sztucznej inteligencji w sztuce czy edukacji. Wśród debat i spotkań pojawią się także pytania o zdrowie psychiczne, medycynę przyszłości, odpowiedzialność za decyzje podejmowane z pomocą algorytmów, cyberbezpieczeństwo, zarządzanie wiedzą ekspercką i przyszłe kompetencje.

Wśród zaproszonych ekspertów znaleźli się m.in. Tomasz Stawiszyński, Jakub Koźniewski, Monika Jabłońska, Michael Gerlich, Gabriela Czarnek, Konrad Talmont-Kamiński, Inez Okulska, David Sypniewski, Iwo Zmyślony i Marcin Rządeczka. Różne perspektywy – filozoficzna, naukowa, artystyczna, psychologiczna, technologiczna czy medialna – mają pozwolić spojrzeć na AI nie jako na pojedynczy wynalazek, ale jako na zmianę środowiska, w którym człowiek funkcjonuje.

W tym sensie pytanie „czy AI myśli za nas?” jest dopiero początkiem. Bo jeśli coraz częściej korzystamy z chatbotów jako partnerów do researchu, redaktorów, tłumaczy, doradców, generatorów pomysłów czy narzędzi do podejmowania decyzji, być może ważniejsze staje się pytanie, czy potrafimy jeszcze rozpoznać moment, w którym wsparcie zamienia się w wyręczanie?

Sam kurator festiwalu przyznaje, że doświadcza tego również w swojej pracy nad festiwalem. Z AI korzysta podczas researchu, konfrontowania argumentów i poszukiwania nowych tropów. Nie traktuje jednak odpowiedzi modelu jako gotowego rozwiązania. Jednocześnie zauważa pewien paradoks: im częściej korzystamy z perfekcyjnie wygładzonych rezultatów generowanych przez AI, tym łatwiej zacząć wątpić we własne, niedoskonałe umiejętności. I to właśnie ta niedoskonałość może okazać się istotna.

Ludzki namysł jest powolny, pełen błędów, wątpliwości i ślepych uliczek. Czasem prowadzi donikąd. Czasem wymaga rozmowy z kimś, kto się z nami nie zgadza. Czasem zmusza do przyznania, że czegoś nie wiemy. I często to z tego wysiłku rodzi się nowe pytanie, pomysł czy odkrycie.

Tegoroczna edycja festiwalu nie próbuje więc odpowiedzieć za nas, czy sztuczna inteligencja jest zagrożeniem dla człowieka. Zamiast tego proponuje, by sprawdzić, co dzieje się z naszym poznaniem, kiedy coraz większą część świata oglądamy w przekładzie algorytmów. I czy w świecie, w którym odpowiedź możemy dostać natychmiast, nadal potrafimy zatrzymać się przy samym pytaniu.

Advertisement

Polecane

Naga Sydney Sweeney w reklamie zakładów bukmacherskich. Kto zarabia na jej ciele?

Naga Sydney Sweeney w reklamie zakładów bukmacherskich. Kto zarabia na jej ciele?

AI na festiwalu w Wenecji. Czy sztuczna inteligencja to przyszłość światowego kina?

AI na festiwalu w Wenecji. Czy sztuczna inteligencja to przyszłość światowego kina?

Marta Bijan: „Wierzę, że w Polsce horror dopiero rozkwitnie” [WYWIAD]

Marta Bijan: „Wierzę, że w Polsce horror dopiero rozkwitnie” [WYWIAD]

Sprawa Elizabeth Holmes. A24 pokazało niezwykły dokument [ZWIASTUN]

Sprawa Elizabeth Holmes. A24 pokazało niezwykły dokument [ZWIASTUN]

Skąd się bierze gust muzyczny? To nie ucho, to kultura

Skąd się bierze gust muzyczny? To nie ucho, to kultura

Sól, sigil i sześć miesięcy postu. 10 filmów, w których okultyzm gra główną rolę

Sól, sigil i sześć miesięcy postu. 10 filmów, w których okultyzm gra główną rolę

Polecane

Naga Sydney Sweeney w reklamie zakładów bukmacherskich. Kto zarabia na jej ciele?

Naga Sydney Sweeney w reklamie zakładów bukmacherskich. Kto zarabia na jej ciele?

AI na festiwalu w Wenecji. Czy sztuczna inteligencja to przyszłość światowego kina?

AI na festiwalu w Wenecji. Czy sztuczna inteligencja to przyszłość światowego kina?

Marta Bijan: „Wierzę, że w Polsce horror dopiero rozkwitnie” [WYWIAD]

Marta Bijan: „Wierzę, że w Polsce horror dopiero rozkwitnie” [WYWIAD]

Sprawa Elizabeth Holmes. A24 pokazało niezwykły dokument [ZWIASTUN]

Sprawa Elizabeth Holmes. A24 pokazało niezwykły dokument [ZWIASTUN]

Skąd się bierze gust muzyczny? To nie ucho, to kultura

Skąd się bierze gust muzyczny? To nie ucho, to kultura

Sól, sigil i sześć miesięcy postu. 10 filmów, w których okultyzm gra główną rolę

Sól, sigil i sześć miesięcy postu. 10 filmów, w których okultyzm gra główną rolę

Więcej od autora

AI jako terapeuta, deepfake jako broń. Czego spodziewać się po 3. edycji SET Forum?

AI jako terapeuta, deepfake jako broń. Czego spodziewać się po 3. edycji SET Forum?

Grand Bazar wraca jesienią. Ruszyły zgłoszenia!

Grand Bazar wraca jesienią. Ruszyły zgłoszenia!

WESTWING COLLECTION: Dom, który czuje

WESTWING COLLECTION: Dom, który czuje

AI jako terapeuta, deepfake jako broń. Czego spodziewać się po 3. edycji SET Forum?

AI jako terapeuta, deepfake jako broń. Czego spodziewać się po 3. edycji SET Forum?

Grand Bazar wraca jesienią. Ruszyły zgłoszenia!

Grand Bazar wraca jesienią. Ruszyły zgłoszenia!

WESTWING COLLECTION: Dom, który czuje

WESTWING COLLECTION: Dom, który czuje

FacebookInstagramTikTokX
Advertisement