Zaczęło się pod bramą jednego liceum w Créteil. Trzy tygodnie później lekcje odwołano w blisko 900 szkołach, na ulice wyszło ponad ćwierć miliona ludzi, a w areszcie znalazło się prawie 7 tysięcy osób, w większości niepełnoletnich. Jak wygląda francuska szkoła oczami tych, którzy w niej siedzą?
O co walczą francuscy licealiści?
Braki kadrowe, przepełnione klasy i nauczyciele, których nikt nie zastępuje. Do tego budynki z odpadającymi ścianami, szczurami i grzybem. Amnesty International opisuje salę, w której we wrześniowym upale było 39 stopni, a na 37 uczniów przypadał jeden wiatrak. Tak wygląda szkoła, przeciwko której protestują.
Pierwsza kostka domina przewróciła się 21 września w Liceum Antoine’a de Saint-Exupéry’ego w podparyskim Créteil. Uczniowie, rodzice i nauczyciele stanęli pod szkołą i zażądali pieniędzy na edukację. W ciągu kilku dni, głównie dzięki mediom społecznościowym, blokady objęły szkoły w Seine-Saint-Denis i Val-de-Marne. Potem przyszła kolej na Lille, Lyon, Marsylię, Nantes i Bordeaux. Ruch przekroczył nawet granicę: uczniowie wyszli na ulice również w belgijskim Liège i w Brukseli.
Nie chodzi wyłącznie o warunki w budynkach. Licealiści protestują także przeciwko przeładowanym planom lekcji i presji, jaką wywołuje Parcoursup, czyli centralny system rekrutacji na studia. Algorytm decyduje o przyszłości siedemnastolatków, a oni czują, że nie mają na niego żadnego wpływu. Do uczniów szybko dołączyli nauczyciele i związki zawodowe, a potem studenci. Rozczarowanie ma też twarde dane: w ostatnim badaniu PISA francuscy 15-latkowie osiągnęli najgorsze w historii wyniki z matematyki i czytania. Nie przypadkiem ruch wybuchł najpierw na przedmieściach Paryża. Tam braki nauczycieli od lat są najdotkliwsze i tam najwyraźniej widać, że szkoła nie wyrównuje szans, tylko utrwala różnice.
Przebieg protestów: od blokad do granatów
Protesty trafiły na wyjątkowo gorący politycznie moment. Za pół roku Francja wybiera prezydenta, a każda strona próbuje przeciągnąć bunt uczniów na swoją stronę. Biuro premiera Sébastiena Lecornu powiązało zamieszki z Francją Nieujarzmioną (La France insoumise, LFI). Według sondażu „Le Figaro” 62 procent Francuzów uważa protesty za uzasadnione, a 78 procent jest zdania, że LFI zbija na nich kapitał polityczny. Te dwie liczby nie wykluczają się wzajemnie i dobrze oddają nastroje.
Z dnia na dzień rośnie napięcie między protestującymi a policją. 2 października przed paryskim liceum Vauquelin kilkunastu zamaskowanych młodych ludzi podpaliło łatwopalną ciecz przy drzwiach szkoły. Według dyrekcji nie byli to uczniowie tego liceum. Około stu uczniów trzeba było ewakuować. W Aix-en-Provence przechodnia straciła wzrok w jednym oku po trafieniu kamieniem, a policja zatrzymała 17-letniego licealistę. Przemoc działa jednak w obie strony. W Lens 15-latek stracił dłoń, gdy obok niego wybuchł policyjny granat hukowy. W Tours 16-latek stracił wzrok w prawym oku, a prokuratura uznała, że obrażenia mogą pochodzić od pocisku gumowego. Władze tłumaczą, że protestujący rzucali kamieniami i petardami, zanim oddziały prewencji użyły granatów. Inspekcja policji (IGPN) prowadzi już ponad dwadzieścia postępowań.
Organizacja Narodów Zaniepokojonych
9 października głos zabrało Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka. Jego rzeczniczka Shabia Mantoo powiedziała w Genewie, że biuro „z niepokojem śledzi” przebieg protestów. Wezwała do tego, żeby manifestacje pozostały pokojowe, a policja nie używała siły nieproporcjonalnie. To dyplomatyczny język, ale w przypadku Francji znaczący. Kraj, który lubi pouczać innych w sprawie praw człowieka, rzadko słyszy takie uwagi pod własnym adresem.
W silnie scentralizowanej Francji ulica jest od dawna najkrótszą drogą do ministra. Paradoks polega na tym, że za stan budynków licealnych odpowiadają regiony, a nie Paryż. Szczury w szkolnych piwnicach mają więc wielu ojców. Na wtorek 13 października związki nauczycielskie i studenckie zapowiadają kolejny dzień strajku. Union étudiante deklaruje, że nie zejdzie z ulic, dopóki na stole nie pojawi się 10 miliardów euro. Rząd obiecał przedstawić propozycje do końca października.



![Luka płacowa w AI. Asystentka z kobiecą twarzą dostała o 10% mniej [BADANIE]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fmedium_u_Z_Vk9kq_TURB_Xy9k_YW_Fh_ZT_Zm_Zm_Ni_OD_Yx_N_Dhl_MG_Nj_NW_Qx_Y2_U2_Nz_M4_OWQ_2_Ni5qc_G_Vnkp_U_Dz_QIA_Ac0_F0_f0639eb68c.jpg&w=1920&q=80)






![„Ten o Matthew Perrym”. Trzy lata po śmierci aktora Netflix publikuje o nim dokument [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_kadr_z_serialu_przyjaciele_e127d428e7.jpg&w=1920&q=75)