Mimo trwającego konfliktu w Strefie Gazy, Izrael po raz trzeci z rzędu bierze udział w konkursie. Ponad 1000 artystów sprzeciwia się decyzji organizatorów Eurowizji.
Kampania No Music for Genocide opublikowała otwarty list, który wzywa do bojkotu Konkursu Piosenki Eurowizji w związku z decyzją o dopuszczeniu Izraela do udziału w konkursie. Autorzy sprzeciwiają się wykorzystywaniu konkursu do normalizowania działań Izraela wobec Palestyńczyków i apelują o solidarność oraz odmowę uczestnictwa jako formę protestu.
Sygnatariusze podkreślają, że Izrael bierze udział w konkursie już trzeci rok z rzędu mimo trwającego konfliktu w Strefie Gazy, podczas gdy Rosja pozostaje wykluczona po nielegalnej inwazji na Ukrainę. Rodzi to pytania o spójność i wiarygodność decyzji organizatorów.
List opublikowany we współpracy z Palestyńską Kampanią na rzecz Akademickiego i Kulturalnego Bojkotu Izraela, podpisali między innymi Brian Eno, Massive Attack, Kneecap, Idles, Sigur Rós, Erika de Casier, Dry Cleaning, Mogwai, Macklemore, Primal Scream, Hot Chip, Smerz, Black Country, New Road i setki innych.
Już wcześniej dzięki kampanii No Music for Genocide setki artystów wycofało swoją muzykę z serwisów streamingowych w Izraelu. W liście zaznaczono także, że nadawcy z Hiszpanii, Irlandii, Islandii, Słowenii i Holandii wycofali się już z imprezy w proteście przeciwko udziałowi Izraela, co czyni ten bojkot jednym z największych w historii. Ponad 70 byłych uczestników domaga się wykluczenia Izraela z konkursu.
Postawa artystów uznaje, że udział w wydarzeniu nie może być oderwany od jego kontekstu, a presja na organizatorów i bojkot jawią się jako forma sprzeciwu wobec tego, co niesprawiedliwe. Bo jak można milczeć i lekceważyć udział Izraela trzeci rok z rzędu, gdy równocześnie ginie tak wiele niewinnych osób?
