FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Muzyka

BEMY po raz pierwszy śpiewają po polsku. Nowy singiel powstał w Portugalii [WIDEO]

Autor: Agnieszka Sielańczyk
17-04-2026
BEMY po raz pierwszy śpiewają po polsku. Nowy singiel powstał w Portugalii [WIDEO]
BEMY po raz pierwszy śpiewają po polsku. Nowy singiel powstał w Portugalii [WIDEO]
fot. materiały prasowe

Duet BEMY – Mattia i Elie – wydał pierwszy w swojej karierze utwór w języku polskim. Piosenka powstała podczas wyjazdu do Algarve w południowej Portugalii, dokąd artyści po raz pierwszy wyjechali z myślą o pisaniu muzyki. Producentem jest Frank Lee.

Warunki okazały się równie inspirujące, co zaskakujące. Luty w Olhão bywa zdradliwy – wilgotne powietrze sprawiło, że wnętrze wynajętego domu było lodowate, bez możliwości ogrzewania. Ekipa postanowiła wynieść całe studio muzyczne na zewnątrz.

„Napisaliśmy tę piosenkę w lutym w pięknym domu w Portugalii… który okazał się bardzo zimny w środku. Musieliśmy wynieść całe studio muzyczne na zewnątrz, bo było tam cieplej ” , przyznaje Elie.

To właśnie ta przymusowa przeprowadzka dała początek jednemu z ważniejszych momentów sesji. Inspiracja przychodziła zresztą przy każdej okazji, niekoniecznie przy instrumencie

 

„Jedliśmy obiad, kaktusy i kury wokół nas, i nagle Tobiasz wraca z lodówki z masłem w ręku i melodią refrenu w ustach ” , opowiada Mattia.

Elie dodaje, że trójka rozumiała się podczas pracy niemal intuicyjnie.

„Z chłopakami rozumiemy się jak trzy staruszki na ławce w wiosce w Algarve, które znają się od zawsze. Tworzymy muzykę niemal telepatycznie”.

Piosenka ma jednak nie tylko wakacyjny koloryt. Mattia zdradza, że w tekście pojawia się też wątek osobisty, tęsknota za bliską osobą podczas rozłąki.

„Najgorsze z wyjazdem na takich wakacjach, w momencie w którym jesteś w związku albo zaczynasz się spotykać z kimś i się jarasz tą relacją, to wyjechać bez niej lub niego. O tym ta piosenka jest również”, mówi wprost.

 

FacebookInstagramTikTokX