Święty Walenty kojarzony jest głównie z Walentynkami, czyli świętem pełnym miłości, serc, koloru czerwonego, słodkości i komedii romantycznych. Jednak niewiele osób wie, że Walenty jest również patronem chorych psychicznie.
W Europie święto to obchodzone było już w czasach średniowiecznych. 14 lutego wysyłano listy miłosne, najczęściej pisane wierszem. Z czasem jednak dzień ten uległ amerykanizacji i stał się okazją do zarobku. Wiadomo, miłość się sprzedaje. Komercjalizacja Walentynek sprawiła, że straciły one swoją magię.
Co roku w połowie lutego rośnie oglądalność komedii romantycznych, które przedstawiają wyidealizowaną wizję miłości. Oczywiście czasami miło jest obejrzeć przewidywalną historię miłosną z happy endem, która nie wymaga od nas emocjonalnego zaangażowania. W końcu nadchodzi jednak moment, gdy mamy dość bombardowania komercyjną miłością i buntujemy się przeciwko wszechobecnej czerwieni.
Jeśli potrzebujecie detoksu, to specjalnie dla was przygotowaliśmy zestawienie antywalentynkowych filmów. Toksyczne relacje. Kanibalizm. Zemsta. Zazdrość. Problemy komunikacyjne. Cytując popularny komentarz z TikToka: „May this kind of love never find me” (ang. Oby taka miłość nigdy mnie nie znalazła).
Sebastian Stan i Daisy Edgar-Jones w filmie o koszmarze, jakim jest współczesne randkowanie. Bohaterka robi zakupy spożywcze. Niespodziewanie spotyka idealnego mężczyznę przy stoisku z warzywami. Szybko nawiązuje się pomiędzy nimi więź i postanawiają wyjechać na romantyczny weekend poza miasto. Na miejscu okazuje się, że jej partner ma nietypowy apetyt na mięso...
