Powstanie wydawnictwa poprzedziła wyboista, osobliwa i międzygalaktyczną podróż Michała, który wraz ze swoim wiernym, czworonogim cerberem Hektorem udał się na poszukiwanie swojej tożsamości muzycznej. Na „Nadwiślańskim świcie” artyzm przekracza granice gatunków muzycznych, przechodząc przez komercyjne brzmienia, industrial, rock, aż po electro.
Jednym z kawałków promujących album jest szalone „We Need a Coco”, czyli opowieść o ekstazie artysty, w której tytułowe narkotyki są metaforą głodu doświadczenia duchowego. Klip inspirowany jest słynnym, barokowym przedstawieniem Ekstazy św. Teresy, rzeźby autorstwa Giovanniego Lorenzo Berniniego. Kiedyś historycy toczyli spory, zastanawiając się, czy św. Teresa przedstawiona jest w ekstazie religijnej, czy erotycznej, jakby orgazm był doznaniem niegodnym świętej.
My zapytaliśmy Michała o 5 filmów jego życia. Sprawdźcie, co powiedział!