Andrzeja Seweryna nie trzeba nikomu przedstawiać. Legenda teatru i kina („Ziemia obiecana”, „Ostatnia rodzina”, „Różyczka”), a także jeden z trzech cudzoziemców w historii zaangażowanych do słynnej paryskiej Comédie-Française. We Francji spędził 33 lata, ale powrócił do kraju, by kierować Teatrem Polskim w Warszawie. I choć zdobył szpaler nagród i odznaczeń najwyższej rangi, klasy i pokory mogą się od niego uczyć wszyscy. Poprosiliśmy Pana Andrzeja o podzielenie się tytułami filmów, które uważa za ważne.





![O trójkątach miłosnych i przeznaczeniu. „Poprzednie życie” to najczulszy film roku [RECENZJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F6526c789ed641965c986ce25%2FPoprzednie_zycie_02.jpg&w=1920&q=80)


![Borys Szyc: „Dobrze jest czegoś nie wiedzieć”. O rolach błazna, aktora i seksi pijaka [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F6531379aed641965c986d41c%2F230831_Kmag_0141.jpg&w=1920&q=80)