Tokarczuk, Witkowski i Twardoch – te trzy najważniejsze dla polskiej prozy nazwiska zabrzmią wyjątkowo głośno w uszach czytelników tego samego dnia. 14 października na półki księgarń trafią ich najnowsze powieści.
„Świata jest za dużo"
14 października we Wrocławiu odbędzie się premiera najnowszej i zarazem ostatniej powieści Olgi Tokarczuk - „Świata jest za dużo", wydanej nakładem Wydawnictwa Literackiego. Spotkanie ma otworzyć tegoroczną edycję Bruno Schulz. Festiwalu. Wydarzenie będzie o tyle wyjątkowe, że ostatnia książka Noblistki - „Empuzjon" ukazała się aż cztery lata temu, w 2022 r. Tokarczuk wywołała wtedy bezprecedensowe poruszenie, a wszystkie wejściówki na premierę rozeszły się w zaledwie siedem minut. Najnowsza książka także odbiła się szerokim echem po medialnej scenie kulturowej, głównie za sprawą kontrowersji związanych z użyciem przez autorkę sztucznej inteligencji. Słynne „Kochana jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć? " chyba już każdy słyszał...
„Świata jest za dużo" ma być powieścią - pomnikiem, narzędzie do wspólnego zrozumienia zbiorowej tożsamości Polaków. Olga Tokarczuk tłumaczy, że jest jej „aktem wiary w siłę życia, w moc budowania nowego po katastrofie, w potęgę różnorodności.". Zbudowana nielinearnie, konstelacyjnie opowiada o ludziach, których drogi po raz pierwszy przecięły się wiosną 1946 roku, w zniszczonej bombardowaniami kamienicy we Wrocławiu. Miejscem akcji, dziedzictwem pamięci staje się tak bogaty historycznie Dolny Śląsk. Autorka opisując jego wyjątkowość podąża jednak dalej, poza ziemie Zachodnie. Wraz z bohaterami czytelnik wędruje po Lwowie, Drohobyczu czy Buenos Aires. Podróż Tokarczuk nie dotyczy jednak jedynie przestrzeni, ale przede wszystkim czasu. Wędrujemy więc także przez przeszłość. Najważniejsze pytanie dotyczące kondycji człowieka przeinacza się tu w pytanie o jego tożsamość. Pamięć o makabrze wojny i skończonym życiu na zawsze odejdzie czy uwarunkuje działania bohaterów?
„Substancja”
Tego samego dnia zadebiutuje również „Substancja" Michała Witkowskiego wydana przez Wydawnictwo Znak. Autor znany jest z czerpania pełnymi garściami z tradycji ludowej, przedstawiania jej jako tła dla absurdu. „Substancja" jest pierwszą książką Witkowskiego po otrzymaniu prestiżowej nagrody Nike Czytelników za „Autobiografię".
Witkowski w tym roku wraca do kolorowej i pełnej intryg fikcji. Jest rok 1770, pełnia polskiego oświecenia. W rojącym się od spisków i zdemoralizowanej arystokracji pałacu krystynopolskim panuje Anna Potocka. To żona najbogatszego magnata i zarazem największa bigotka. Na tle upadającej Rzeczpospolitej najtragiczniejsze zdaje się być powszechny paraliż moralny i upadek wartości.
Temat wydaje się prozaiczny, znajomy każdemu od podstawówki. Witkowski stosuje tu jednak celowy zabieg: zamykają współczesną atmosferę schyłku epoki w ramy wydarzeń sprzed ponad 250 lat.
„Waldkauz”
A kiedy już wydawałoby się, że polska literatura powiedziała tego dnia wszystko, do gry wchodzi Szczepan Twardoch - laureat Nagrody Literackiej Nike Czytelników za powieść „Morfina". 14 października nakładem Wydawnictwa Marginesy ukaże się jego „Waldkauz". To kolejna książka autora silnie związanego ze śląską tożsamością - mieszaniną kultur, języków i temperamentów.
Tym razem Twardoch przenosi czytelników na Górny Śląsk 1920 roku, w świat politycznego napięcia, przemian i pytań o przynależność. W centrum historii znajduje się Wilhelm Pisulla, były wachmistrz gliwickiej policji kryminalnej, a obecnie prywatny detektyw. Do jego biura przychodzi kobieta poszukująca zaginionego dziecka, a im głębiej Pisulla wchodzi w sprawę, tym bardziej zaciera się granica między tym, co rzeczywiste, a tym, co pochodzi z jego wnętrza. Kierują nim „dwie dusze”, a jednej z nich głos nadaje tytułowy waldkauz – puszczyk. Twardoch łączy tu rzeczywistość z mitologią, powojenny Śląsk z rozpadem świata, rodziny i dotychczasowego porządku.
Ponoptyczna narracja, XVII wieczna Polska i wgląd w dziką naturę człowieka. Trzy różne epoki, trzy odmienne historie i trzech autorów, których trudno ze sobą pomylić. 14 października rozpoczynie literacko wyjątkowo mocny sezon.




![Harry z dołka. Netflix wyciąga Nesbø z filmowej katastrofy, ale nie z gatunkowej koleiny [RECENZJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_harry_hole3_1cfc78f610.jpg&w=1920&q=80)





![„Òpi” – nowa nadzieja polskiego folk horroru [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_Opi_fot_F_Klimaszewski_4_a9f2bb84b1.jpg&w=1920&q=75)