„Gorzkie zwycięstwo” Dody – pozwała Polskę i wygrała

Autor: Monika Kurek
01-03-20232 min czytania
„Gorzkie zwycięstwo” Dody – pozwała Polskę i wygrała
Za nami finał ciągnącej się od 2012 roku sprawy o obrazę uczuć religijnych.
W rozmowie z 2009 roku z dziennikiem.pl Doda powiedziała, że „bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię”. Jak wyjaśniła, jej zdaniem „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”. Kiedy została zapytana, kogo ma na myśli, odpowiedziała, że mówi „o tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie”.

Delikatne uczucia polskich katolików

Do prokuratury wpłynęły łącznie dwa zawiadomienia o obrazę uczuć religijnych. Jedno złożył Szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak, a drugie nieżyjący już senator PiS Stanisław Kogut. W 2012 roku Doda została uznana za winną i skazaną na karę grzywny w wysokości 5 tys. złotych.
Gwiazda odwołała się od wyroku, ale Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok pierwszej instancji. Artystka nie poddała się i postanowiła zawalczyć o swoje w Trybunale Konstytucyjnym. Złożyła skargę, która jednak została odrzucona w 2015 roku. Dwa lata później Doda zwróciła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
We wrześniu zeszłego roku Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że wyrok narusza Konwencję o Ochronie Praw Człowieka, która gwarantuje prawo do wolności wyrażania opinii i nakazał Polsce, aby zapłaciła Dodzie odszkodowanie w wysokości 10 tysięcy euro.
Polska odwołała się od tej decyzji, ale II instancja podtrzymała wcześniejszy wyrok. W ten sposób walka Dody oficjalnie zakończyła się sukcesem. A co na to Doda?
Czy po 14 latach ciesze się z wygranej? Tak, bo JEST TO WYDARZENIE bezprecedensowe i znowu zapisuję się w historii. Cieszę się, że dołożyłam nie tyle cegiełkę, ile kawał ściany do budowania WOLNOŚCI słowa (pamiętajcie jednak, by używać jej mądrze i dobrze). Tak, bo charakter człowieka poznaje się po konsekewncji i po tym, jak zachowuje się, gdy opadnie zapał. 14 lat to szmat czasu, zwłaszcza że każdy na moim miejscu machnąłby ręką. Każdy, ale nie ja napisała artystka na swoim profilu na Instagramie.
Doda zdradziła, że nie czuje satysfakcji z wygranej.
Nikt mi nie cofnie nerwów, wmawiania, włóczenia po sądach i zmarnowanego czasu, który jako młoda dziewczyna wolałabym poświecić na muzykę. Nie, bo szybko nauczyłam się, że jak jesteś na topie, to każdy jest twoim przyjacielem i chce niestandardowego wywiadu. Nie dostaniesz jednak wsparcia, zwłaszcza od tych, którzy się na tym wywiadzie wybili. Rada dla młodych: myślcie o sobie. W show-biznesie nikomu na nikim nie zależy. Liczy się tylko tytuł. Kocham swój kraj i przykro mi, że zostałam do tego zmuszona. Jest to gorzkie zwycięstwo podsumowała.
FacebookInstagramTikTokX