W środę odbył się pokaz marki Diesel w ramach Fashion Weeku w Mediolanie. Wśród zaproszonych gości byli m.in. raper Żabson oraz była gwiazda porno Mia Khalifa.
Po pokazie Żabson udostępnił na swoim profilu zdjęcie, które zrobił sobie z Khalifą. Choć oznaczył różne marki, zapomniał oznaczyć Khalifę, którą poprosił o pamiątkowe zdjęcie. „Możesz być moją sidehoe” – podpisał, nawiązując do swojego nowego singla „Sidehoe” z Bedoesem. Słowo „sidehoe” jest używane w slangu i oznacza ono tzw. „laskę na boku” – kogoś, z kim utrzymujesz stosunki seksualne, jednocześnie będąc w związku z kimś innym.
Zdjęcie dotarło do samej Khalify, która nie zostawiła na Żabsonie suchej nitki.
Gwiazda, którą obserwuje na Instagramie blisko 30 mln osób, udostępniła również na Instastories screen postu Żabsona i swojego komentarza. Zasłoniła mu oczy białym paskiem z podpisem „Frajer”. „Odrobina publicznego upokorzenia kształtuje charakter, ale nie zapewnia darmowej sławy” – skwitowała.

Sprawa poruszyła zarówno media, jak i internautów, którzy zgodnie stanęli po stronie Khalify. No bo jakby na to nie spojrzeć, Żabson zachował się po prostu słabo.
Przeprosiny
Teraz raper postanowił odnieść się do sytuacji na swoim profilu na Instagramie. Twierdzi, że został źle zrozumiany i wcale nie chciał obrazić Khalify.
Żabson dotrzymał słowa. „Jako twój fan bardzo cię przepraszam, Mia, nie chciałem cię urazić. To był głupi dobór słów i bardzo tego żałuję” – głosi teraz opis pod zdjęciem.


