FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Advertisement
Film

W 1989 roku Polska odzyskiwała wolność. W więzieniach wybuchał bunt. Netflix pokaże zapomnianą historię [ZWIASTUN]

Autor: Agnieszka Sielańczyk
12-10-2026
W 1989 roku Polska odzyskiwała wolność. W więzieniach wybuchał bunt. Netflix pokaże zapomnianą historię [ZWIASTUN]
W 1989 roku Polska odzyskiwała wolność. W więzieniach wybuchał bunt. Netflix pokaże zapomnianą historię [ZWIASTUN]
fot. kadr z serialu „Bunt”

Rok 1989 pamiętamy jako rok przełomu. Nie wszyscy oglądali go jednak z tego samego miejsca. „Bunt” z Borysem Szycem i Filipem Pławiakiem przenosi kamerę za mury zakładów karnych, gdzie transformacja dotarła w postaci komunikatu w radiu: amnestia, na którą czekano, większości osadzonych nie obejmie.

Kiedy Teleexpress i Polskie Radio podały, że amnestia nie obejmuje recydywistów, wściekli więźniowie rzucili się na strażników. Sejm uchwalił ją 7 grudnia 1989 roku. Bunt wybuchł w Czarnem i Goleniowie, a dzień później w Nowogardzie. Najbardziej dramatyczny przebieg miał w Czarnem, gdzie zginęło sześć osób. W Goleniowie więźnia oskarżonego o współpracę z administracją podpalono. W Czarnem strażnicy otworzyli ogień do osadzonych, którzy próbowali przejąć bramę.

Więzienie pełne złodziei rowerów

Żeby zrozumieć, skąd wzięła się ta wściekłość, trzeba cofnąć się o kilka lat. Polskie więzienia były wtedy pełne ludzi skazanych za drobne przestępstwa, na przykład kradzież roweru. To skutek ustawy z maja 1985 roku, która nakazywała osadzać wszystkich recydywistów niezależnie od przestępstwa. Cele były przepełnione, a warunki bardzo złe. Do tego doszedł widok, który musiał działać jak sól na ranę. Po wyborach 1989 roku w Sejmie zasiedli dawni więźniowie polityczni, a ci, którzy zostali za kratami, liczyli na szybką i powszechną amnestię.

Badania historyków pokazują, że bunt nie wybuchł z dnia na dzień. Praca opublikowana w repozytorium Uniwersytetu Rzeszowskiego, „Ostatnia wielka amnestia”, ustala, że w pierwszej połowie 1989 roku w większości więzień dominowały protesty socjalno-bytowe, najczęściej w zakładach północno-zachodniej Polski, zwłaszcza w Goleniowie i Nowogardzie. Od września wszystko inne zeszło na dalszy plan, bo zaczęły krążyć informacje o pracach nad ustawą o amnestii. Kluczowy szczegół: amnestia wykluczała recydywistów, którzy stanowili większość osadzonych w Goleniowie i Nowogardzie. Państwo ogłosiło więc akt łaski dla wszystkich z wyjątkiem tych, którzy na niego najbardziej czekali.

Nowogard to osobna, niemal surrealistyczna historia. W sierpniu 1989 roku osadzeni faktycznie przejęli tam kontrolę. Bez zgody 47-osobowego komitetu protestacyjnego nie dało się nawet przewieźć więźnia na rozprawę do Szczecina. Kiedy w grudniu doszło do eskalacji, więźniowie dostali się do stołówki i wynieśli kilkaset słoików gulaszu i tabliczki czekolady. Wcześniej forma protestu była bardziej rytualna: co godzinę walono garnkami w kraty okien. Te detale mówią o tamtej rzeczywistości więcej niż niejeden wykład o transformacji ustrojowej. Rewolucja głodnych i przeludnionych zaczynała się od puszki gulaszu, a kończyła na pałkach ZOMO. Oddział tej formacji przyjechał pod bramę 10 grudnia. Dowodził nim Jerzy Stańczyk, późniejszy komendant główny policji.

Dwóch z jednej celi

Netflix nie robi z tego dokumentu i od początku to zaznacza. Główni bohaterowie to Reagan grany przez Borysa Szyca i Janek grany przez Filipa Pławiaka. Kiedyś siedzieli w jednej celi, a teraz spotykają się w samym środku więziennego kryzysu. Chcą powstrzymać rozlew krwi i doprowadzić do amnestii, ale stoją po przeciwnych stronach barykady.

Ciekawsze od samego pomysłu jest to, kto go pisał. Współscenarzysta Łukasz Bluszcz był jednym z twórców dokumentu „Był bunt” z 2014 roku o tych samych wydarzeniach. Według Wikipedii film wyreżyserowała Małgorzata Kozera, a wyprodukowały go wspólnie Al Jazeera i Telewizja Polska. Serial ma więc za sobą coś więcej niż przeczytany artykuł prasowy: lata pracy ze świadkami i materiałem. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy obawiają się, że więzienny bunt posłuży jedynie za dekorację dla gatunkowego thrillera.

Reżyserię dzielą Mateusz Rakowicz i Marek Lechki. Rakowicz ma na koncie „Najmro” i „Dzień Matki”, a Lechki „Bez tajemnic”, „Tajemnicę zawodową” i „Brokat”. To zestawienie wygląda na przemyślane. Rakowicz w „Najmro” pokazał, że potrafi uchwycić PRL-owską złożoność bez skansenowej nostalgii. Lechki pracował w kameralnym, psychologicznym rejestrze. Jeśli te dwa temperamenty ustaliły wspólną wizję, „Bunt” ma szansę uniknąć dwóch pułapek naraz: martyrologii i „Prison Break” w scenografii z Pewexu. W obsadzie są też Anita Szepelska, Jacek Poniedziałek, Artur Kujawa, Ryszard Kakietek, Michał Pietrzak, Michał Felczak, Rafał Maćkowiak oraz Wini, czyli Winicjusz Bartków.

Ciało jako kostium

Najwięcej uwagi przyciąga Szyc, w zwiastunie wyraźnie chudszy i twardszy niż w „Heweliuszu”. Ta przemiana ma za sobą trochę historii. Aktor przyznał na festiwalu Nowe Horyzonty, że do „Heweliusza” przytył 15 kg, a potem w cztery miesiące wrócił do formy. W wywiadzie dla portalu Jastrząb Post, przytoczonym przez „Super Express”, opowiadał, że w cztery miesiące zrzucił kilkanaście kilogramów, rezygnując ze słodyczy, mąki i soli. Portal naEKRANIE pisze z kolei, że do roli w „Buncie” Szyc budował masę mięśniową, czym dzielił się w mediach społecznościowych. Wniosek jest prosty: widzowie, którzy pamiętają jego wychudzonego Kantora z „Nigdy tu już nie powrócę”, wiedzą, że Szyc traktuje ciało jak kostium. Reagan wygląda na kogoś, kogo więzienie wyrzeźbiło, a nie wykarmiło.

Zwiastun obiecuje dużo ognia, dymu i krzyku. Premiera jeszcze w tym roku.

Advertisement

Polecane

Luka płacowa w AI. Asystentka z kobiecą twarzą dostała o 10% mniej [BADANIE]

Luka płacowa w AI. Asystentka z kobiecą twarzą dostała o 10% mniej [BADANIE]

Zimno, dziwnie, pięknie. 8 skandynawskich filmów do zobaczenia na streamingach

Zimno, dziwnie, pięknie. 8 skandynawskich filmów do zobaczenia na streamingach

12 mocnych premier na platformach streamingowych w październiku

12 mocnych premier na platformach streamingowych w październiku

Bunt francuskich licealistów. Dlaczego uczniowie blokują szkoły w całej Francji?

Bunt francuskich licealistów. Dlaczego uczniowie blokują szkoły w całej Francji?

„Gods Don’t Give Gifts”. Czy film zrobiony przez AI otrzyma Oscara za najlepszą animację?

„Gods Don’t Give Gifts”. Czy film zrobiony przez AI otrzyma Oscara za najlepszą animację?

Jeszcze jedna Atlantyda: odkryto podwodne miasto Poompuhar

Jeszcze jedna Atlantyda: odkryto podwodne miasto Poompuhar

Polecane

Luka płacowa w AI. Asystentka z kobiecą twarzą dostała o 10% mniej [BADANIE]

Luka płacowa w AI. Asystentka z kobiecą twarzą dostała o 10% mniej [BADANIE]

Zimno, dziwnie, pięknie. 8 skandynawskich filmów do zobaczenia na streamingach

Zimno, dziwnie, pięknie. 8 skandynawskich filmów do zobaczenia na streamingach

12 mocnych premier na platformach streamingowych w październiku

12 mocnych premier na platformach streamingowych w październiku

Bunt francuskich licealistów. Dlaczego uczniowie blokują szkoły w całej Francji?

Bunt francuskich licealistów. Dlaczego uczniowie blokują szkoły w całej Francji?

„Gods Don’t Give Gifts”. Czy film zrobiony przez AI otrzyma Oscara za najlepszą animację?

„Gods Don’t Give Gifts”. Czy film zrobiony przez AI otrzyma Oscara za najlepszą animację?

Jeszcze jedna Atlantyda: odkryto podwodne miasto Poompuhar

Jeszcze jedna Atlantyda: odkryto podwodne miasto Poompuhar

Więcej od autora

„Kurtyzana” pod Sejmem. Słownik posła Berkowicza

„Kurtyzana” pod Sejmem. Słownik posła Berkowicza

Powrót Grimes. Nagrała album o AI, religii i końcu świata, jaki znamy

Powrót Grimes. Nagrała album o AI, religii i końcu świata, jaki znamy

Piotr Rogucki: „Ludzie potrzebują poczuć, że są czymś więcej niż maszyną do opłacania czynszu [WYWIAD]

Piotr Rogucki: „Ludzie potrzebują poczuć, że są czymś więcej niż maszyną do opłacania czynszu [WYWIAD]

„Kurtyzana” pod Sejmem. Słownik posła Berkowicza

„Kurtyzana” pod Sejmem. Słownik posła Berkowicza

Powrót Grimes. Nagrała album o AI, religii i końcu świata, jaki znamy

Powrót Grimes. Nagrała album o AI, religii i końcu świata, jaki znamy

Piotr Rogucki: „Ludzie potrzebują poczuć, że są czymś więcej niż maszyną do opłacania czynszu [WYWIAD]

Piotr Rogucki: „Ludzie potrzebują poczuć, że są czymś więcej niż maszyną do opłacania czynszu [WYWIAD]

FacebookInstagramTikTokX
Advertisement