FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

Rosyjski model więziony przez 3 miesiące w chińskim talent show przypadkiem został gwiazdą

Autor: Monika Kurek
07-05-2021
Rosyjski model więziony przez 3 miesiące w chińskim talent show przypadkiem został gwiazdą
Rosyjski model więziony przez 3 miesiące w chińskim talent show przypadkiem został gwiazdą

Formuła chińskiego programu talent show „Chuang Zao Ying" („Produce Camp") polega na tym, że 90 uczestników walczy o miejsce w międzynarodowym boys bandzie. Widzowie decydują, kto znajdzie się w składzie 11- osobowego zespołu, a program jest kręcony na egzotycznej wyspie Hajnan.

27-letni model, Vladislav Ivanov, początkowo pracował na planie jako tłumacz i nauczyciel języka chińskiego dla artystów z Japonii. Mężczyzna szybko zwrócił uwagę producentów, którzy zaoferowali mu udział. Ivanov zgodził się, ponieważ chciał „dać szansę nowemu życiu", ale udział w programie okazał się ciężką pracą. Model postanowił zrobić wszystko, żeby odpaść. Spóźniał się na próby, fałszował, udzielał złośliwych odpowiedzi oraz regularnie prosił widzów, aby na niego nie głosowali. Przyniosło to jednak odwrotny skutek i Ivanow, występujący w programie jako Lelush, utknął w programie na ponad 3 miesiące. Dotarł do finału i... stał się międzynarodową gwiazdą!

Błyskawiczna kariera

Kiedy Ivanow zdecydował się wziąć udział w programie, myślał, że może być to ciekawa przygoda. Rzeczywistość okazała się jednak dużo bardziej brutalna. Uczestnicy zamieszkali na wyspie Hajnan, gdzie nie mieli dostępu do internetu. Ich telefony zostały skonfiskowane i nie mogli opuszczać kompleksu mieszkalnego. Wszędzie towarzyszyły im kamery, a w ciągu dnia uczestniczyli w lekcjach tańca i śpiewu. Jak można się domyślić, Lelush nie tak to sobie wyobraźał.

Nie mógł odejść z programu, ponieważ musiałby zapłacić karę finansową. Postanowił więc zrobić wszystko, aby odpaść. Spóźniał się na treningi, odmawiał brania udziału w ćwiczeniach oraz dodatkowych akcjach promocyjnych, unikał kamer, a nawet udawał, że nie mówi dobrze po chińsku. Lelush miał nadzieję, że odpadnie podczas pierwszych eliminacji, ale jego nadzieję okazały się płonne. Widzowie zwrócli uwagę na jego brak zaangażowania kontrastujący z entuzjamem innych uczestników i pokochali jego beznamiętny wyraz twarzy oraz czarny humor (Lelush żartował, że jeżeli nie odpadnie, to się powiesi).

- Mam nadzieję, że jurorzy nie będą na mnie głosować. Podczas gdy inni chcą dostać „A", ja marzę o tym, aby dostać „F", ponieważ „F" oznacza wolność (ang. freedom) - wyznał Lelush w jednym z wywiadów.

Naburmuszony ulubieniec publiczności

Lelush wielokrotnie prosił widzów, aby na niego nie głosowali. Podczas swojego pierwszego występu na żywo wykonał rosyjską piosenkę rapową „Jackpot". W przeciwieństwie do swoich rywali nie wykonał żadnego układu tanecznego, a jedynie apatycznie krążył po scenie.

Zachwyceni internauci założyli fan-club Lelusha i rozpoczęli kampanię, której celem było doprowadzenie go do finału. Warto zaznaczyć, że zaangażowali się nią zarówno miłośnicy modela, jak i intenetowi pranksterzy. Jakby tego było mało, Lelusha okrzyknięto ikoną chińskiej subkultury Sang, charakteryzującej się brakiem motywacji i defetystycznym podejściem do życia. „Nie kochajcie mnie, nic wam z tego nie przyjdzie" – prosił tymczasem Lelush.

Im bardziej Lelush był przybity, tym chętniej widzowie na niego głosowali. Jedno z haseł używanych przez jego zwolenników to „let im 996", nawiązujące do popularnego modelu pracy w Chinach. W ramach modelu „996" pracownicy pracują 6 dni w tygodni w godzinach 9-21.

„- Nie chcę tańczyć. Nie nadaję się do boys bandu. Jestem naprawdę zmęczony. Chcę wrócić do domu -” powiedział innym razem.

Lelush spędził w programie trzy miesiące. Kiedy dowiedział się, że dostał się do finału, zjadł cytrynę i naburmuszony poprosił, aby na niego nie głosować. Wspierała go internetowa kampania #FreeLelush, w którą zaangażowało się kilku popularnych rosyjskich youtuberów. Jednocześnie w mediach pojawiały się głosy, że Lelush czuje się coraz gorzej, a jego dalsza obecność w show może doprowadzić do depresji.

„- Stoję przed wami i czuję strach, ale wierzę, że moi fani uszanują mój wybór i nie zmuszą mnie do bycia częścią boys bandu. Wierzę, że wiedzą, jak daleko powinni się posunać” stwierdził.

W połowie kwietnia fani Lelusha zdecydowali, że uszanują jego decyzję. Lelush odpadł w finałowym odcinku wyemitowanym pod koniec kwietnia. Gdyby uzyskał odpowiednią ilość głosów, zostałby członkiem boysbandu i wygrał program...

„- Nareszcie skończyłem pracę” napisał na swoim profilu na Weibo, chińskim odpowiedniku Facebooku.

Lelusha obserwuje już ponad półtorej miliona osób, a hasztag związany z jego odejściem został użyty ponad 180 milionów razy. „Gratulację, miłego odpoczynku" – odpisała mu rosyjska ambasada.

FacebookInstagramTikTokX