Facebookowy post pisarza wzbudził w mediach większe emocje niż wyróżnienie jego powieści „Król” miejscem w gronie finalistów międzynarodowego konkursu literackiego Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.
W opublikowanym na swoim profilu na platformie społecznościowej poście Szczepan Twardoch polemizuje z prasowym nagłówkiem przekazującym newsa. „Sukces Polaka. Ogłoszono listę laureatów" – brzmiał tytuł artykułu opublikowanego na portalu WP Książki, do którego nawiązuje autor „Dracha”.
Nie jestem Polakiem
WP Książki w odpowiedzi na tekst, zmieniło tytuł feralnego artykułu, lecz publiczna deklaracja pisarza wywołała lawinę pełnych oburzenia komentarzy. Zaledwie po godzinie Szczepan Twardoch skomentował własny post:
Śląskość w centrum twórczości Twardocha
Temat tożsamości i odrębności Ślązaków wielokrotnie powraca w twórczości Twardocha od „Epifanii wikarego Trzaski” po wydaną w zeszłym roku „Pokorę”. Do kulturowego tygla i narodowej przynależności autor powraca wielokrotnie w wywiadach.
W rozmowie z Onet Kultura z okazji stulecia plebiscytu na Górnym Śląsku, autor mówił:
Husaria i potoki gówna
Dziś do wczorajszej burzy, po raz kolejny Twardoch odniósł się na swoim facebookowym profilu, atakując prawicową narrację i narodowościowe zapędy niektórych środowisk:
„Krwiste porywające czytadło”
Powieść „Król” w angielskim przekładzie autorstwa Seana Gaspera Bye’a została zakwalifikowana do finału prestiżowej nagrody spośród dziesięciu nominowanych powieści pisarzy z Czech, Ukrainy, Chorwacji i Turcji. O stworzone w 2017 roku wyróżnienie mogą ubiegać się autorzy pochodzący z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, Azji, Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, których książki przetłumaczone zostały na język angielski. Główna nagroda wynosi 20 tys. euro do podziału między pisarza i tłumacza. Jury konkursu składa się z czterech brytyjskich dziennikarzy i krytyków literackich.
Jak podaje Gazeta Wyborcza, redaktor magazynu „Times Literary Supplement" Toby Lichting a zarazem przewodniczący komisji konkursowej nazwał „Króla” „pulpowym thrillerem, freskiem historycznym i druzgocąco przemyślaną pracą z pamięcią". Natomiast krytyczka „London Review of Books" Anna Aslanyan, określa dzieło Twardocha powieścią „stylową i walącą między oczy".
/tekst: Dominika Laszczyk/


