Jej córka choruje na tajemniczą chorobę wymagającą całodobowej opieki, mąż znika w interesach, praca dobija, a sufit, w tym dosłownie, wali się na głowę. Mary Bronstein w „Kopnęłabym cię, gdybym mogła” pokazała to, o czym zwykle się nie mówi: macierzyństwo jako stan permanentnej katastrofy.
Rose Byrne, aktorka znana dotąd głównie z komedii, pokazuje się tu z zupełnie innej strony. Jej Linda to psychoterapeutka balansująca na granicy załamania, kobieta, która wszystkim udziela rad, których sama nie potrafi wrożyć we własne życie. Kamera Christophera Messiny tkwi centymetry od jej twarzy – nie ma ucieczki, nie ma miejsca na fałsz. Byrne gra bez maski, bez autocenzury, bez prób upiększenia. Za tę kreację otrzymała już Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale oraz Złoty Glob, a obecnie walczy o Oscara w kategorii najlepsza aktorka pierwszoplanowa.
Film Bronstein – jej drugi pełnometrażowy w karierze po siedemnastoletniej przerwie – to produkcja studia A24, które specjalizuje się w kinie artystycznym wymykającym się schematom. Scenariusz powstawał siedem lat, a inspiracją była osobista historia reżyserki, matki dziecka zmagającego się z zaburzeniami żywienia. Bronstein podkreśla, że fabuła nie jest autobiograficzna faktograficznie, ale jest „emocjonalnie prawdziwa”. Jej celem było pokazanie, jak wyglądają lęk i wstyd matki, która czuje, że nigdzie nie wystarcza.
W obsadzie obok Byrne znaleźli się A$AP Rocky jako opiekuńczy sąsiad z motelu oraz Conan O'Brien jako psychoterapeuta Lindy – postać równie bezlitosna w swoim profesjonalizmie, co bezużyteczna w ludzkiej pomocy. W rolach istotnych zobaczymy również Christian Slater, Danielle Macdonald i Delaney Quinn.
Bronstein kręciła na taśmie filmowej w Montauk, w tańszej, „townies” części tego kurortowego miasteczka. Christopher Messina operował kamerą ręczną lub ustawioną na statywie. Realizacja odbywała się w sierpniu i wrześniu 2023 roku, gdy trwał strajk aktorów SAG-AFTRA, ale projekt otrzymał tymczasową zgodę na kontynuację prac.
Rose Byrne w jednym z wywiadów przyznała:
Premiera „Kopnęłabym cię, gdybym mogła” już 20 lutego 2026.
