Południowokoreańska produkcja, która od trzech lat trzyma w szachu globalną widownię, kończy swoją opowieść z prawdziwym rozmachem. Trzeci i ostatni sezon „Squid Game” właśnie ustanowił nowy rekord platformy Netflix – 60,1 miliona wyświetleń (368,4 miliona godzin) w zaledwie trzy dni od premiery. To najlepszy wynik w historii serwisu dla debiutu serialowego.
Dla porównania: pierwszy sezon zgromadził 265,2 miliona wyświetleń od momentu premiery w 2021 roku, utrzymując pozycję najchętniej oglądanej produkcji w katalogu Netflix. Drugi sezon, który zadebiutował pod koniec zeszłego roku, zatrzymał się na 192,6 miliona wyświetleń. Trzecia odsłona już teraz zajmuje dziewiąte miejsce wśród nieangielskojęzycznych seriali platformy i prawdopodobnie szybko awansuje do ścisłej czołówki.
Finałowa rozgrywka
Historia Gracza 456, Seong Gi-huna (Lee Jung-jae), który w pierwszym sezonie wygrał śmiertelną rywalizację o nagrodę 45,6 miliarda wonów (około 139 milionów złotych), dobiega końca. W drugim sezonie powrócił do gry z misją zemsty, a teraz przyszedł czas na ostateczną konfrontację z Człowiekiem z Przodu (Lee Byung-hun) – organizatorem całego przedsięwzięcia.
Trzeci sezon rozpoczyna dokładnie tam, gdzie poprzedni się skończył. Rewolucja została stłumiona, a 60 graczy pozostało przy życiu, by walczyć dalej o wielką plastikową świnkę wypełnioną krwawymi pieniędzmi. Gracz 456, Gi-hun (Lee Jung-jae), milknie niemal zupełnie pod wpływem okropności stłumionego powstania, przez co główny bohater serii przez znaczną część pierwszych odcinków właściwie się nie odzywa. Brutalne sceny wypełniają trzeci sezon krwią, satyra wyparowała. Coraz więcej ocalałych uczestników to żądni krwi, odpychający ludzie, którzy zabijają bez skrupułów. To z pewnością spektakl, ale daleki od pierwotnej ostrości.
Finał gry wywołuje mieszane reakcje krytyków. „Hollywood Reporter” stwierdził wprost, że podobnie jak główny bohater, widzowie „powinni byli zostawić tę przeklętą wyspę za sobą natychmiast po pierwszym zwycięstwie”. A jednak finał bije rekordy oglądalności i wygląda na to, że wkrótce będzie hitem platformy na całym świecie.
Dziedzictwo roli
Lee Jung-jae nie ma wątpliwości co do znaczenia swojej roli. W rozmowie z magazynem „Metro” po premierze trzeciego sezonu powiedział:
Twórca serialu, Hwang Dong-hyuk, już teraz snuje plany dotyczące potencjalnego spin-offu, co może oznaczać, że uniwersum „Squid Game” nie kończy się wraz z trzecim sezonem.


