FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Muzyka

Moralność, awangarda i tożsamość. Kilka słów o nowym albumie Charli xcx

Autor: Natalia Słowikowska
30-07-2026
Moralność, awangarda i tożsamość. Kilka słów o nowym albumie Charli xcx
Moralność, awangarda i tożsamość. Kilka słów o nowym albumie Charli xcx
fot. kadr z teledysku „Camera”

„Music, Fashion, Film" to nie „Brat". Na siódmym albumie Charli xcx mówi o swoich lękach i o tym, co sława robi z poczuciem odrębności. Pokazuje też, że dobrze wie, jak jest postrzegana.

Ścieżka dźwiękowa, czyli podróż przez sławę

Mimo rockowego klimatu i utworu otwierającego pod tytułem „Rock music” Charli podkreśliła na Instagramie, że nie jest to album rockowy. Muzyka na pograniczu elektroniki i popu to jej specjalność, ale jak sama to określiła:

„Bycie nudnym jest jak śmierć na miejscu” , napisała w newsletterze Charli xcx.

Artystka nie chciała zrobić kolejnego projektu, który przypominałby „Brat”, chociaż sukces jaki odniósł był fenomenalny. W utworze „Rock music” opisuje swoją więź z tym albumem i jej odejście od muzycznej rutyny. Usłyszmy w nim zdanie „Myślę, że parkiet umarł, więc teraz robimy muzykę rockową”. To wystarczyło, żeby Madonna, szykująca wtedy premierę „Confessions II", wrzuciła na Instagram serię zdjęć w klimacie disco z podpisem: „Jeśli twój parkiet wydaje ci się martwy, może puszczasz złą muzykę". Czy jedna taka reakcja nie była przypadkiem pożądana przez Charli xcx? Mimo stosunkowo małej ilości tekstu nie jest to odczuwalne – elektryczny, klubowy instrumental wystarczająco wypełnia przestrzeń, jaką tworzą słowa. Utwór trwa 1:55.

„Idziemy po wybiegu, który prowadzi prosto do piekła" – śpiewa w „SS26", żeby zaraz dodać, że nie uratuje nas ani muzyka, ani moda, ani film. W „Personie" zostaje przy tym samym, tylko celuje bliżej. Tytuł to ukłon w stronę Bergmana z 1966 roku – dwie twarze nałożone na siebie – i piosenka działa dokładnie tak: raz brzmi jak list do przyjaciółki („Nie udław się swoim ego, kiedy mnie zobaczysz"), raz jak rozmowa z samą sobą („Codziennie cierpisz, ale mówisz, że wszystko w porządku"). Recenzent Beats Per Minute czyta ją jako odpowiedź na „Actually Romantic" Taylor Swift, część fanów – jako autoportret. Poza tym album jest inwentaryzacją tego, co sława robi z kimś, kto wie, że jest oglądany: każde potknięcie wyrwane z kontekstu, każde wyjaśnienie z góry przegrane. „Chyba będzie ze mną dobrze, jeśli będę dobrze wyglądać w tych ciuchach" – powtarza to tyle razy, że zdanie przestaje być ironią i zaczyna brzmieć jak groźba.

„Nie możesz być po prostu dobrym. Musisz być odpowiednim rodzajem dobra, w specyficznym sensie, a jeśli nie, to jesteś złą osobą, która tak naprawdę miała złowrogie zamiary przez cały ten czas. Piosenka jest o moim doświadczeniu z tym związanym” , tłumaczy artystka.

Następny utwór można określić jako kontynuację, pokazującą skutki bycia pod stałą obserwacją mediów. „Card Declined” obrazuje konsumpcjonizm, dając do zrozumienia, że konsumentami nie są tylko słuchacze, ale także gwiazdy. Próba kupna nowej tożsamości jest abstrakcyjna – luksusowe dobra nie powstrzymają czyjejś prawdziwej natury. „Wink wink” jest poniekąd z tym związane, ironicznym tonem przedstawia jak życie naturalnie kształtuje tożsamość człowieka.

Charli nie stroni od drażliwych tematów. W „Camera” konfrontuje samą siebie, zadaje pytanie czy postępuje dobrze wychodząc ze swojej muzycznej strefy komfortu, aby sięgać innych doświadczeń. Nostalgiczne i radosne brzmienie „2007”, przechodzi w przepełnione lękiem „I’m Afraid”. Piosenka nawiązuje do jej ślubu z Georgem Danielem, perkusistą zespołu 1975. Na tle delikatnej melodii Charli czuje się niewystarczająca jako żona, nadal niedojrzała i niegotowa – obawia się, że zepsuje ich związek. Jest świadoma, że taka niepewność jest tematem tabu, ale we własnej obronie, śpiewa: „[…] muszę to z siebie wyrzucić żeby moje wnętrzności nie zrobiły się czarne”.

Charli zawarła w swoim albumie klasyczny zabieg budowy napięcia. „Yeah” jest tego książkowym przykładem, przez pierwszą zwrotkę słychać statyczny rytm elektrycznej gitary, aż nagle refren przełamuje całą strukturę. Brzmi, jakby była wersją demo, co nadaje jej niezwykłej surowości. Uroczy dodatek umieściła w „Magic Metal Montana”. Piosenka jest hołdem dla współproducenta płyty, a zarazem przyjaciela A. G. Cook’a. Charli śpiewa: „Jesteś moim najlepszym przyjacielem, ale nie rozmawiamy. Robimy muzykę, rozmawiamy w ten sposób”.

„No One Lasts Forever" zamyka płytę i jest jej najdłuższym utworem – blisko sześć minut przy albumowej średniej dwie i pół. David Cronenberg nie jest tu jednak gościem w zwykłym sensie. Charli nagrała z nim rozmowę o tym, jak zasłabł na ulicy, i zapytała, o czym wtedy myślał – o swojej sztuce? Nie, odpowiedział. O ludziach. O życiu. Ten fragment trafił na koniec albumu razem z wnioskiem, że sztuka nie służy nieśmiertelności: jeśli przetrwa autora, autor się o tym nie dowie, i tym lepiej dla niego. Potem zostaje już tylko pętla – „Oni umarli, ich już nie ma, nikt nie trwa wiecznie". Caryn Ganz naliczyła w „Rolling Stone" dwadzieścia siedem powtórzeń. Treść można interpretować, jako manifest Charli i tego jaki pogląd na swoje życie wykształcił się w niej przez swoje doświadczenia w show-biznesie. Przy okazji, jest to najdłuższy utwór tego albumu.

Tematy, które porusza są niewątpliwie ważne, ale przekazane bardzo prostymi słowami. Jak na tak wrażliwą treść, utwory wydają się zbyt krótkie i nieskomplikowane. Mistrzyni nut klubowych próbując zachować charakterystyczne brzmienie swojej muzyki sprawiła, że w niektórych piosenkach znakomity instrumental stał się ważniejszy od przekazu. Poza tym, intensywny posmak, jaki pozostawił po sobie „Brat” mocno wpływa na to, jak album może być odbierany.

Przywodzi to na myśl cytat zespołu Outkast: „Wy nie chcecie mnie słuchać, chcecie tylko tańczyć". W niektórych utworach taki format się jednak sprawdza. Chociażby w „Card Declined”. Długość utworu i prostota tekstu doskonale oddaje clou kapitalizmu.

Każdy szczegół ma znaczenie

Na pochwałę zasługuje koncept wizualny, jaki wybrała Charli. Trio widniejące na okładce nie jest przypadkowe. Od lewej John Cale, muzyk awangardowego zespołu rockowego Velvet Underground, projektant mody Marc Jacobs oraz jeden z najwybitniejszych reżyserów amerykańskich – Martin Scorsese. Zdjęcie nawiązuje do tytułu albumu „Music, Fashion, Film”, wybór Charli wiele mówi o jej artystycznych wyborów. Według artystki, wykonanie zdjęcia do okładki to jedna z najbardziej emocjonalnych części całego procesu twórczego tego projektu.

Tu nie koniec ważnych osobistości. W teledysku do „Camera” wystąpił Vincent Cassel, znanych z filmów takich jak „La Haine” czy „Czarny łabędź”. Przez chwilę można także zauważyć gest ręką, jaki wykonuje Cassel – palce w kształcie broni odnoszą się do kultowego „La Haine”. W czarno-białym klipie główna uwaga skupia się na aktorze, Charli pojawia się tylko kilka razy.

Polecane

4.2 D – dlaczego Lori Vallow zabiła własne dzieci? [RECENZJA]

4.2 D – dlaczego Lori Vallow zabiła własne dzieci? [RECENZJA]

David Bowie: 10 niepublikowanych nagrań z 1965 roku. „The Shel Talmy Recordings” już we wrześniu

David Bowie: 10 niepublikowanych nagrań z 1965 roku. „The Shel Talmy Recordings” już we wrześniu

Przewodnik kulturalny. 10 wystaw w Europie, które warto uwzględnić w wakacyjnych planach

Przewodnik kulturalny. 10 wystaw w Europie, które warto uwzględnić w wakacyjnych planach

Ali G wraca do kin! Ujawniono nowy projekt Sachy Barona Cohena

Ali G wraca do kin! Ujawniono nowy projekt Sachy Barona Cohena

Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban

Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban

My, dzieci przełomu. Instrukcja obsługi cudzego świata

My, dzieci przełomu. Instrukcja obsługi cudzego świata

Polecane

4.2 D – dlaczego Lori Vallow zabiła własne dzieci? [RECENZJA]

4.2 D – dlaczego Lori Vallow zabiła własne dzieci? [RECENZJA]

David Bowie: 10 niepublikowanych nagrań z 1965 roku. „The Shel Talmy Recordings” już we wrześniu

David Bowie: 10 niepublikowanych nagrań z 1965 roku. „The Shel Talmy Recordings” już we wrześniu

Przewodnik kulturalny. 10 wystaw w Europie, które warto uwzględnić w wakacyjnych planach

Przewodnik kulturalny. 10 wystaw w Europie, które warto uwzględnić w wakacyjnych planach

Ali G wraca do kin! Ujawniono nowy projekt Sachy Barona Cohena

Ali G wraca do kin! Ujawniono nowy projekt Sachy Barona Cohena

Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban

Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban

My, dzieci przełomu. Instrukcja obsługi cudzego świata

My, dzieci przełomu. Instrukcja obsługi cudzego świata

Więcej od autora

Schudł, przytył, ogolił brwi. Ekstremalne metamorfozy aktorów do roli

Schudł, przytył, ogolił brwi. Ekstremalne metamorfozy aktorów do roli

Ali G wraca do kin! Ujawniono nowy projekt Sachy Barona Cohena

Ali G wraca do kin! Ujawniono nowy projekt Sachy Barona Cohena

Jak aplikacje randkowe zmieniły nasze postrzeganie miłości?

Jak aplikacje randkowe zmieniły nasze postrzeganie miłości?

Schudł, przytył, ogolił brwi. Ekstremalne metamorfozy aktorów do roli

Schudł, przytył, ogolił brwi. Ekstremalne metamorfozy aktorów do roli

Ali G wraca do kin! Ujawniono nowy projekt Sachy Barona Cohena

Ali G wraca do kin! Ujawniono nowy projekt Sachy Barona Cohena

Jak aplikacje randkowe zmieniły nasze postrzeganie miłości?

Jak aplikacje randkowe zmieniły nasze postrzeganie miłości?

FacebookInstagramTikTokX