Dzieło jednego z najwybitniejszych polskich malarzy „Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem” jest główną atrakcją otwartej od piątku wystawy „Rozmowy z Bogiem: Kopernik Jana Matejki" w jednej z najważniejszych galerii na świecie, czyli The National Gallery w Londynie. Na specjalnym pokazie zorganizowanym przed oficjalnym otwarciem wystawy dla publiczności pojawił się między innymi brytyjski minister kultury Oliver Dowden.
Otwarcie wystawy tu po lockdownie
Choć pierwsze rozmowy dotyczące pokazania w galerii dzieł polskiego malarstwa rozpoczęły się cztery lata temu, zamknięcie muzeów i galerii sztuki z powodu obostrzeń związanych z pandemią, sprawiło, że miłośnicy krakowskiego mistrza musieli uzbroić się w cierpliwość.
Mistrz malarstwa i rewolucjonista astronomii
Namalowany w 1873 roku „Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem", powstał z okazji 400 rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika. Obraz olejny, mający rozmiary 225 cm na 315 cm, przedstawia astronoma podczas obserwacji nieba ze swojej prywatnej wieży na wzgórzu katedralnym we Fromborku. Oprócz tego dzieła na wystawie zobaczyć można również egzemplarz najważniejszego dzieła Kopernika „De revolutionibus orbium coelestium" z 1543 roku, pochodzący ze zbiorów Narodowego Muzeum Morskiego w Greenwich w Londynie, instrumenty astronomiczne ze zbiorów Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, autoportret Matejki i studium „Kopernik. Rozmowy z Bogiem" z Muzeum Narodowego w Krakowie. Wystawę można będzie oglądać do 22 sierpnia.
Matejko toruje drogę innym
Dyrektor The National Gallery Gabriele Finlandii oraz Marta de Zuniga liczą, że wystawa Matejki to tylko początek prezentacji prac polskich artystów w The National Gallery.
The National Gallery posiada jedną z najwspanialszych kolekcji dzieł na świecie. W jej zbiorach znajduje się ponad dwa tysiące trzysta obrazów, przede wszystkim reprezentujących sztukę zachodnioeuropejską z okresu od XIII wieku do początków XX wieku. Dzieło Jana Matejki prezentowane jest między innymi obok obrazów Caravaggia, Velázqueza, Turnera czy Van Gogha.
/tekst: Dominika Laszczyk/
