„Literatura porno". Czarnek reaguje na apel rodzica przerażonego „pedofilią" w licealnych lekturach
Autor: Monika Kurek
20-05-2021

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, opublikował na swoim profilu na Facebooku dramatyczny post zaczynający się od zdania: „Pedofilia w 21 SLO w Warszawie?". Opisał w nim przebieg procesu rekrutacji do klasy humanistycznej 21. Społecznego Liceum Ogólnokształcącego im. Jerzego Grotowskiego, do której chciała dostać się jego córka. Egzamin wstępny polega na rozmowie na temat dowolnej książki z listy, a uczniowie mają do wyboru m.in. „Opowieści podręcznej" Margaret Atwood, „Krwawą komnatę" Angeli Carter czy „Kochanków z Marony" Iwaszkiewicza.

Oburzony Kaźmierczak sklasyfikował powyższe pozycje jako „literaturę porno" oraz okreslił nauczycieli przeprowadzających rozmowę kwalifikacyjną mianem „skurwysynów", „zboczeńców" i „pedofilli". Poprosił także o interwencję Ministerstwo Edukacji i Nauki. Jak można się domyślić, na reakcje rzecznika praw dziecka oraz ministra Czarnka nie trzeba było długo czekać. 

Literatura porno? 

Cezary Kaźmierczak zrelacjonował, że podczas poszukiwań liceum jego 13-letnia córka natknęła się na ofertę 21 SLO im. J. Grotowskiego i postanowiła aplikować do klasy humanistycznej. Wszyscy kandydaci muszą przystąpić do egzaminu wstępnego oraz podzielić się swoimi przemyśleniami na temat wybranej książki z listy.

Uczniowie mają do wyboru następujące pozycje: 

1. Margaret Atwood, „Opowieść podręcznej"
2. Angela Carter, „Krwawa komnata" (z tomu „Czarna Wenus")
3. Jarosław Iwaszkiewicz, „Kochankowie z Marony"
4. Czesław Miłosz, „Orfeusz i Eurydyka”
5. Sławomir Mrożek, jednoaktówka „Na pełnym morzu”
6. Platon, „Uczta”
7. Olga Tokarczuk, „Najbrzydsza kobieta świata” (z tomu „Gra na wielu bębenkach”)

Kaźmierczak przyznał, że ani on ani jego żona nie znali wcześniej treści wymienionych książek, ponieważ „nie są obeznani w literaturze porno". Dopiero po zapisaniu córki na egzamin żona Kaźmierczaka postanowiła zapoznać się z pierwszą z rekomendowanych książek i „wszystkie włosy stanęły jej dęba". Panią Kaźmierczak zszokowało opowiadanie „Krwawa komnata", będące alternatywną wersją baśni o Sinobrodym. „Krwawa komnata" jest częscią antologii „Czarna Wenus" Angeli Carter opartej na motywach znanych z baśni i mitów.

Zbulwersowany ojciec 13-latki przytoczył kilka cytatów z „Krwawej komnaty", która według państwa Kaźmierczak „jest w całości o seksie": 

„mężczyzna w czarnej masce wolna ręką manipuluje przy kutasie, zakrzywionym w górę jak szabla, którą dzierzy”

„Tuzin mężów wbijało na pal tuzin oblubienic”

Bez żadnej powściagliwości”, „połozył mi władczo rękę na piersi” i „kazał mi włożyć obrożę” bo „ze swojego stroju zachowała” tylko ją. „Słyszałam jego ostry krzyk i bluźnierstwa w chwili orgazmu, krwawiłam”

Oberwało się też „Opowieści podręcznej" Margaret Atwood, nazwanej przez Kaźmierczaka „klasyką sado maso porno". Według niego powieść Atwood „kręci się wokół seksu". To ogromne uproszczenie, ponieważ „Opowieść podręcznej" to dystopijna wizja świata zbudowanego na postulatach organizacji religijnych i skrajnie prawicowych, w którym kobiety są sprowadzone do roli bytu pełniącego wyłącznie jedną funkcję – rodzenie dzieci. Warto przypomnieć, że podczas protestów przeciw decyzji Trybunały Konstytucyjnego w sprawie aborcji kobiety często nawiązywały do Gilead oraz przebierały się w czerwony strój podręcznych. 

Kolejna książka, „Kochankowie z Marony" Jarosława Iwaszkiewicza, została opisana przez Kaźmierczaka jako „pasjonującą opowieść o trójkącie miłosnym biseksualisty, homoseksualisty oraz heteroseksualnej kobiety". Akcja wydanej w 1968 powieści Iwaszkiewicza toczy się we wsi Marona, gdzie znajduje się sanatorium dla gruźlików. Główną bohaterką jest nauczycielka Ola, która poznaje Arka i Janka, rezydentów sanatorium. Wkrótce Ola i Janek nawiązują romans, lecz parze zawsze „ten trzeci", Arek Cała trójka ma świadomość nieuchronnie zbliżającej się śmierci Janka. „Lektura wprost i jak najbardziej odpowiednia dla 13 letniej dziewczynki" – zakpił prezes ZPP. 

Błyskawiczna reakcja MEiN  

- Jestem w trakcie konsultacji z prawnikami. Uważam, że tego rodzaju obsesje seksualne nie mogą być przedmiotem rozmów z 13-letnimi dziećmi. Proszę to wyraźnie napisać, uważam, że listę lektur na rekrutację ustalał zboczeniec - powiedział Cezary Kaźmierczak w rozmowie z portalem Wirtualna Polska. 

Na post Kaźmierczaka zareagował m.in. Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak, który oznaczył w poście ministra Czarnka oraz zażądał wyjaśnień od dyrektora liceum. Niedługo później Ministerstwo Edukacji i Nauki poinformowało Kaźmierczaka, że sprawa jest wyjaśniana, a minister Czarnek zlecił Mazowieckiemu Kuratorowi Oświaty sprawdzenie tej kwestii w trybie nadzoru pedagogicznego. 

Do sprawy odniósł się już także Władzimierz Taboryski, dyrektor 21 SLO im. J. Grotowskiego, który wziął pełną odpowiedzialność za listę lektur oraz zapowiedział, że szkoła oraz nauczyciele wytoczą Kaźmierczakowi proces o zniesławienie. 

- Nasze propozycje na egzamin mają nam pokazać człowieka, który potrafi wyrazić coś więcej o świecie i relacjach międzyludzkich. Nie pytamy o szczegóły treści tych publikacji. Dziecko mówi nam, jak odbiera wybraną lekturę. Może powiedzieć, że przedstawiony świat jest obsceniczny, pełen brudu i seksu. My nie kwalifikujemy, czy odpowiedź jest dobra, czy zła, tylko patrzymy, jak ten dzieciak myśli - powiedział Taboryski. 

udostępnij