Trochę Mrozu, trochę The Weeknd. Zobaczcie eurowizyjne próby Rafała Brzozowskiego
Autor: Monika Kurek
17-05-2021

Wybór tegorocznego reprezentanta Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji 2021 od początku budził ogromne kontrowersje. Najpierw mówiło się że na Eurowizję pojedzie Alicja Szemplińska, zwyciężczyni eliminacji do Eurowizji 2020, która została odwołana z powodu pandemii koronawirusa. W marcu niespodziewanie okazało się, że polskim reprezentantem został Rafał Brzozowski z piosenką „The Ride". Niestety „The Ride" przypomina niskobudżetową wersję „Blindining Lights" The Weeknda, a nowy image artysty kojarzy się z wizerunkiem Mroza z początków kariery... Czy Brzozowski rzeczywiście ma szansę podbić Eurowizję? 

Podejrzane inspiracje

W zeszłym roku eliminacje do Eurowizji 2020 zwyciężyła Alicja Szemplińska, która wygrała „The Voice of Poland 10". Według wielu internautów, zarówno polskich jak i zagranicznych, jej ballada "Empires" miała sporą szansę zająć wysokie miejsce. Niestety ze względu na pandemię koronawirusa 65. Konkurs Piosenki Eurowizji został odwołany. 

W tym roku Telewizja Polska zrezygnowała z preselekcji, w związku z czym wyboru dokonali eksperci TVP. Chociaż Szemplińska również zgłosiła swoją piosenkę, nowym reprezentantem Polski został Rafał Brzozowski z utworem „The Ride". Decyzję ogłoszono w programie "Pytanie na śniadanie". 

-  Alicja jest bardzo zdolną wokalistką i piękną kobietą, przed nią jeszcze wielka kariera. To były wybory piosenek, to była najlepsza piosenka ze względu na to, że jest to utwór bardzo dynamiczny, trochę taneczny, może poradzić sobie na dużej scenie eurowizyjnej, jak i w rozgłośniach radiowych. To ważne, żeby te piosenki były spójne - przyznał skromnie Brzozowski w rozmowie z prowadzącymiPytania na śniadanie". 

Wkrótce pojawiły się sugestie, że na wybór Rafała Brzozowskiego miała wpływ... żona Jacka Kurskiego, prezesa TVP. Rzekomo Brzozowski jest jej ulubionym piosenkarzem. Nie od dziś wiadomo również, że muzyk współpracuje z TVP. Wcześniej prowadził „Koło fortuny", a niedawno zastąpił Roberta Janowskiego w „Jakiej to melodii?". 

Na stronie TVP ukazało się krótkie oświadczenie, w którym poinformowano, że wyboru piosenki dokonał zespół ekspertów Agencji Kreacji Rozrywki i Oprawy (utwór Brzozowskiego zdobył najwyższą ocenę). Do sprawy odniósł się również Jacek Kurski. 

- To kolejne kłamstwo obliczone na hejt wobec Telewizji Polskiej. Reprezentanta Polski wybrano w eksperckiej procedurze wewnętrznej, w oparciu o kryteria merytoryczne, oceniano zgłoszone propozycje piosenek, a nie wykonawców. Moja żona nie zajmuje się sprawami TVP. Obecnie oczekuje przyjścia na świat naszego dziecka i przygotowuje się do macierzyństwa. Rafał Brzozowski nie jest jej ulubionym piosenkarzem - zaprzeczył Kurski. 

Czy piosenka „The Ride" rzeczywiście była najlepsza? W utworze Brzozowskiego słychać echo disco lat 80., lecz nie zapada ona szczególnie w pamięć. Utwór skomponowali szwedzcy kompozytorzy: Joakim Övrenius, Thomas Karlsson, Clara Rubensson oraz Johan Mauritzson. Klip nakręcono w warszawskim Muzeum Neonów, a wideo kojarzy się z estetyką znaną z klipów The Weeknda („Heartless" i „Blinding Lights"). Podobieństwo widać nawet w pracy kamery. Występujący w nim Brzozowski natomiast łudząco przypomina Mroza z początków kariery. 

Szanse? Niewielkie 

Kilka dni temu odbyły się pierwsze próby uczestników Eurowizji 2021, po których Polska znalazła się na ostatnim miejscu notowania dotyczącego wejścia do finału. Przez chwilę 17. miejsce zajmowała Gruzja, ale ostatecznie to właśnie Polska wylądowała na samym końcu tabeli. Obecnie zarówno Polska, jak i Gruzja mają 21 proc. szans na wejście do finału. W głównej kwalifikacji zajmujemy 35. miejsce (na 39 możliwych) i mamy mniej niż jeden procent szans na zwycięstwo. Za nami znajdują się jedynie Czechy, Macedonia Północna, Hiszpania i Gruzja. Warto zaznaczyć, że to pierwszy raz, gdy nasz kraj znalazł się tak nisko w notowaniu bukmacherów. 

Jakby tego było mało, okazało się, że jeden z członków polskiej delegacji ma koronawirusa i cała ekipa została objęta kwarantanną. Z tego powodu Brzozowski i jego współpracownicy nie wzięli udziału w ceremonii otwarcia Eurowizji w Rotterdamie, która miała miejsce 16 maja. Nie wiadomo również, czy organizatorzy pozwolą mu wystąpić podczas czwartkowego półfinału. 

- W naszej ekipie jeden z testów był pozytywny, czyli wykryto COVID. To oczywiście nie jest ekipa bezpośrednio występująca na scenie, natomiast chciałbym, żebyście wiedzieli, jaka jest sytuacja. Musieliśmy zostać poddani samoizolacji, taki jest protokół. Najbliższe kilka dni będziemy spędzać w pokojach sami. Czekamy na wyniki testów PCR. My mieliśmy te testy negatywne, ja czuję się świetnie, tancerze czują się świetnie, część ekipy świetnie, nawet osoba zarażona czuje się bardzo dobrze.Bezpieczeństwo jest najważniejsze w tym wszystkim. Trudno, czasami trzeba zrozumieć to, co jest poza naszymi możliwościami - poinformował Rafał Brzozowski w wideo opublikowanym na fanpejdżu Eurowizji. 

Półfinały odbędą się we wtorek (18 maja) i w czwartek (20 maja), a finał zaplanowano na sobotę 22 maja. Tymczasem zobaczcie, jak Brzozowskiemu poszło na próbach: 

udostępnij