Kultowe przybory szkolne w PRL-u – pamiętacie taką wyprawkę?

Autor: Agnieszka Sielańczyk
01-09-20231 min czytania
Kultowe przybory szkolne w PRL-u – pamiętacie taką wyprawkę?
fot. FB
Dzisiaj 1 września, od poniedziałku zaczyna się szkoła. Piórniki, tornistry, zeszyty i fartuszki. Tak wyglądała wyprawka szkolna 40 lat temu.
W czasach PRL-u wyprawka szkolna była prawdziwym wyzwaniem. Na półkach w sklepach papierniczych zazwyczaj było nic, tylko sprytni obywatele znali terminy nocnych dostaw szkolnych towarów. Kolejka ustawiała się o świcie. Skompletowanie wszystkich przyborów było misją nagradzaną czcią, ale i zazdrością pozostałych rodziców. Tak czy inaczej wspominamy ten czas z sentymentem.
Więcej obrazków z przeszłości znajdziecie na profiluborn_in_the_prl, dzięki któremu doświadczona część naszej redakcji zaliczyła powrót do szkoły.
1/8
Tenisówki „czeszki”
Kultowe obuwie dziewczęce, obowiązujące w szkołach podstawowych. Czeszki były w kolorze białym, granatowym, a przy odrobinie szczęścia czarnym. W zasadzie wygodne, niestety made in China. Z dostępem do czeszek bywało różnie, stąd nosiło się je z dumą – były gwarancją wysokiej pozycji w szkolnej hierarchii.
Kolorowe gumki
Obecnie nikt nie zwraca na nie uwagi, ale 40 lat temu były ważnym elementem szkolnego wyposażenia. Kolorowe gumki rzadko spełniały swoje zadanie wymazywania, za to pachniały zachodnim luksusem. Przedmiot scalający klasowe relacje ze względu na częste wypożyczania.
Pastele
To tak naprawdę nie pastele, a kredki. 12 kolorów to paleta barw nieznana polskim dzieciom w szarej prl-owskiej rzeczywistości. Dodawała skrzydeł.
Świecówki
Jedyne dostępne – Bambino. Kredki świecowe nie mają zapachu i posiadają w swoim składzie parafinę, dlatego są wytrzymałe na złamania i mają bardzo podobne właściwości do kredek woskowych. W PRL-u rarytas, ale i część szkolnego niezbędnika.
Etui na legitkę
Legitymacja szkolna w zasadzie niewiele różniła się od tych obecnych, ale kultowe etiu jest tylko jedno. I wygląda tak. ICONIC.
Blok do pisma technicznego
Inżynierowie z podstawówki. Zanim jeszcze nauczyłeś się dobrze pisać – już znałeś pismo techniczne. Sens posiadania tej umiejętności przez 9-latków nie był do końca jasny, ale ćwiczenie ręki całkiem niezłe.
Tornister
Narzędzie zarządzania umysłami ludzkimi – kolorowy tornister był tak rzadko dostępnym obiektem, że jego posiadacz natychmiast znajdował się w klasowej trójce jako osoba ważna. Lub przeciwnie, spotykał go szkolny ostracyzm, w końcu jak mawia stare, rycerskie przysłowie „jeden za wszystkich ... ”
Cymbałki
Obecnie flet, niegdyś cymbałki. Instrument obowiązkowy na lekcji muzyki. Poprawna nazwa to metalofon, ponieważ dźwięk wydobywa się po uderzeniu w płytkę wykonaną z metalu. 10 tonów wystarczyło, żeby zagrać wszystkie pieśni patriotyczne – polskie i radzieckie. Konkurs chopinowski? Bicz pls.
FacebookInstagramTikTokX