Wykorzystując punkt zapalny do dyskusji i kinowy sukces, jakim był „Pillion”, podrzucamy listę filmów krążących dookoła seksu w mniej konwencjonalny sposób.
I nie mowa tu o „Pięćdziesięciu twarzach Greya”. Kino, zakochane w relacjach międzyludzkich (szczególnie tych cielesnych) obfituje w przykłady seksu czułego, konwencjonalnego, ale też jego przeciwności – opartej na dominacji, bólu czy praktykach, które wielu uznałoby za nieprzyjemne. Wybraliśmy więc parę mniej i bardziej znanych tytułów, przedstawiających różnorakie fetysze.
To za jego sprawą temat BDSM wrócił do dyskursu. Relacja Raya, szalenie atrakcyjnego motocyklisty (Alexander Skarsgård), z Colinem, niesamowicie życzliwym pasjonatem muzyki i pracownikiem służb zarządzania drogami (Harry Melling), wywołuje w odbiorcy całą gamę emocji.
Colin od momentu poznania Raya podporządkowuje pod niego całe swoje życie. Sprząta, gotuje i śpi na dywanie przy łóżku mężczyzny – bo dominacja w ich związku nie pozostawała wyłącznie w sferze seksualnej (choć tam też dużo się działo).
Film absolutnie nie krytykuje relacji o nierównym rozłożeniu władzy. Ukazując dynamikę zarówno tej dwójki, jak i otaczających ich par o podobnym charakterze, zmusza nas tylko do zastanowienia się, gdzie należy postawić granicę.
