Na początku lipca Netflix poinformował, że „Stranger Things 4" to drugi (pierwszym jest „Squid Games") serial w historii serwisu, który przekroczył magiczną barierę miliarda obejrzanych godzin.
W finałowym odcinku „Stranger Things" możemy zobaczyć kultowy numer „Masters of Puppets" z 1986 roku w wykonaniu bohaterskiego Eddiego Munsona po Drugiej Stronie. Podobnie jak w przypadku utworu „Running Up that Hill" Kate Bush, kawałek „Master of Puppets" również dostał swoje drugie życie. Po 36 latach od premiery zadebiutował na amerykańskiej liście Billboard Hot 100 i uplasował się na 40. miejscu. To pierwszy utwór zespołu od 2008 roku, który znalazł się w zestawieniu.
Niech się niesie!
Członkowie Metalliki zgodnie powiedzieli, że są zachwyceni tą sceną. Co ciekawe, Tye, syn basisty Roberta Trujillo, nagrał dodatkowe partie gitary specjalnie na potrzeby serialu. 17-letni Tye ma swój zespół OTTTO i występował gościnnie z Kornem i Suicidal Tendencies.
Kilka dni temu Metallica opublikowała na swoim profilu na TikToku fragment koncertowego wykonania „Master of Puppets". Filmik został odtworzony już niemal 40 mln razy i zgromadził ponad 20 tys. komentarzy! Nagły wzrost popularności kawałka nie spodobał się niektórym fanom zespołu. „Do Twojej wiadomości. Wszyscy są mile widziani w rodzinie Metalliki. Bez względu na to, czy jesteś fanem od 40 godzin czy 40 lat, łączy nas muzyka. Wszyscy zaczynaliście kiedyś od zera" – odpowiedziała Metallica.
Niedługo później zespół opublikował „duet" z Eddiem Munsonem, który zmierzył się z Vecną w finale „Stranger Things 4". „To dla ciebie, Eddie!" – napisali. Na filmiku muzycy mają na sobie koszulki z logiem Hellfire Club, czyli serialowego klubu Dungeons & Dragons.
