Pod koniec kwietnia na Netflixie zadebiutował długo wyczekiwany film „365 dni: Ten dzień”, czyli sequel ekranizacji bestsellerowej powieści Blanki Lipińskiej. Dzień po premierze był on najchętniej oglądaną produkcją w ponad 70 krajach na świecie.
Blanka Lipińska nie może narzekać na brak zainteresowania. Ostatnie dni spędziła w Brazylii, gdzie promowała serię książek i filmów „365 dni". Wzięła udział w Międzynarodowych Targach Książki w Sao Paulo, a także była gościem w programie „Noc z Danilo Gentilim", będącym odpowiednikiem naszego „Kuba Wojewódzki Show". Fani nie zostawili na niej suchej nitki.
Sława, pieniądze i wielka kariera
Popularna pisarka opowiedziała o tym, co zainspirowało ją do napisania historii Laury i Massimo. „Stworzyłam ten świat w mojej głowie. Zaczęłam czytać książki erotyczne, ale zawsze coś było nie tak, bo sceny erotyczne były naprawdę złe ... To było frustrujące, ponieważ chciałam czytać i o seksie. Stworzyłam więc dla siebie własną historię – mówiła Lipińska, którą zacytowano na profilu talk-show „Noc z Danilo Gentilim" na Instagramie. Jak zdradziła, fabuła w dużej mierze jest inspirowana jej własnymi doświadczeniami.
Lipińska i Gentili rozmawiali również o trzeciej części trylogii, której premiera odbędzie się już 19 sierpnia na Netflixie. Ta krótka przerwa między dwoma filmami nie powinna nas dziwić, ponieważ trzecia część została nakręcona w tym samym czasie, co druga. W roli twórców ponownie zobaczymy Barbarę Białowąs oraz Tomasza Mendesa, a Anna-Maria Sieklucka i Michelle Morrone wrócą na ekran jako Laura i Massimo.
Choć Lipińska swobodnie posługiwała się językiem angielskim, internauci zwrócili uwagę, że nie mówi zbyt poprawnie. Na odpowiedź pisarki nie trzeba było długo czekać.
Zobaczcie, jak wypadła.
