Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) coraz bardziej przychylnym okiem patrzy na owady, a polska prawica dostaje piany.
Dotychczas na liście nowej żywności znajdowały się larwy chrząszcza mącznika młynarka, szarańcza wędrowna i świerszcz domowy. Pod koniec stycznia w sklepach pojawiła się mąka ze świerszczy oraz produkty na jej bazie, natomiast na początku marca oferta wzbogaci się o larwy pleśniakowca lśniącego.
Decyzje EFSA budzą w Polsce spore kontrowersje, tymczasem TVP i konserwatywni politycy straszą, że „lewacka opozycja” na czele z Tuskiem i Trzaskowskim próbuje zakazać Polakom jedzenia mięsa oraz zmusić ich do objadania się robakami. Jest to oczywiście kompletna bzdura.
Komu przeszkadzają robaki?
Na fali awantury o jedzenie owadów wypłynął filmik opublikowany jesienią zeszłego roku przez Przedszkole Niepubliczne „Miś Uszatek” we Wrześni. Widać na nim, jak dzieci jedzą robaki. Nagranie zostało udostępnione przez popularny fanpejdż, przez co zyskało zupełnie nowe życie. Na przedszkole wylał się hejt, a strona placówki na Facebooku została zalana hejterskimi komentarzami.
Przedszkole opublikowało oświadczenie, w którym wytłumaczono, że przekąska została przyniesiono przez jedno z dzieci podczas dnia poświęconego nietypowemu jedzeniu.
