FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Muzyka
|
Ludzie

Dlaczego wszyscy nienawidzą Jennifer Lopez? Wielki powrót, a raczej wielka klapa

Autor: Monika Kurek
11-04-2024
Dlaczego wszyscy nienawidzą Jennifer Lopez? Wielki powrót, a raczej wielka klapa
Dlaczego wszyscy nienawidzą Jennifer Lopez? Wielki powrót, a raczej wielka klapa
instagram.com/jlo/ / tiktok.com/@thewwereject

Album, płyta, film, dokument, trasa koncertowa. Ten rok należeć miał do Jennifer Lopez, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. Jakimś cudem diwa zdołała zniechęcić do siebie całe grono odbiorców i stać się najbardziej znienawidzoną gwiazdą w sieci.

Powrót, na który mało kto czekał

No dobrze, ale o co właściwie chodzi? 6 lutego Jennifer wydała krążek „This is Me… Now”, będący sequelem krążka „This is Me… Then” z 2002 roku. Tego samego dnia na Amazon Prime pojawił się film „This is me… Now: A Love Story”, opisywany jako „redefiniujące gatunek, immersyjne doświadczenie kinowe”. W międzyczasie ruszyła sprzedaż na trasę koncertową. Niestety wszystkie fronty zawiodły – płyta przeszła bez echa, film był przedmiotem niewinnych żartów na TikToku, a bilety na koncerty się nie sprzedają.

– Wszyscy musimy być tak delulu, jak JLO – pisali użytkownicy TikToka, nie mogąc nadziwić się, jak Lopez udało się zrealizować film „This is me… Now: A Love Story”. Artystka nie tylko wyłożyła na niego 20 milionów dolarów z własnej kieszeni, ale także zaangażowała gwiazdy pokroju Jane Fondy i namówiła Amazon Prime, aby wziął produkcję pod swoje skrzydła.

Dziewczyna z Bronxu czy wielka diwa?

Prawdziwy kryzys wizerunkowy nastąpił jednak dopiero wraz z premierą dokumentu, który przedstawiał kulisy powstawania filmu. Wszystko zaczęło się od fragmentu z wypowiedzią Lopez na temat Bronxu. A przypomnijmy, że pochodzenie odegrało ważną rolę w narracji Lopez o spełnianiu marzeń i drodze na szczyt. – No matter where I go, I know where I came from (from the Bronx)” – śpiewa w „Jenny from the block”, jednym ze swoich największych hit.

„Lubię nosić włosy w taki sposób. Przypomina mi się wtedy, jak miałam 16 lat i biegałam po Bronxie. Mała, szalona dziewczynka, która kiedyś była naprawdę dzika. Nie miała żadnych ograniczeń, tylko głowę pełną marzeń i inne takie” mówi J Lo na 13-sekundowym klipie, który stał się viralem na TikToku.

Internauci byli bezlitośni. Część parodiowała scenę, podczas gdy inni krytykowali J.Lo, wytykając jej brak autentyczności i oderwanie od rzeczywistości. Dziś rzewne wspominanie Bronxu gryzie się z tym, jak Lopez jest postrzegana. A jest postrzegana jako wielka, kapryśna diwa. Zdaniem internautów gwiazda przytoczyła tę historyjkę, aby wydawać się odbiorcom nieco bardziej ludzka. Niestety nikt się nie nabrał.

Nagranie tej sceny wymagało 12 ujęć. A tak przynajmniej twierdzi osoba, która miała pracować przy dokumencie.

TikTok
Hover to play

Viralowe nagranie otworzyło puszkę pandory. Nagle ktoś przypomniał film Lopez dla Vogue’a, w którym gwiazda odpowiada na 73 pytania. Jedno z nich dotyczy jej ‘go-to bodega order’, czyli ulubionej przekąski w lokalnym sklepie spożywczym na Bronxie, który specjalizuje się w hiszpańskich przysmakach. Odpowiedź? Rollsy z szynką i serem, do tego pomarańczowy napój gazowany. – Jeśli wiesz, to wiesz – dodała Lopez. Ta odpowiedź rozbawiła internautów, a fragment wideo z 2022 roku stało się gigantycznym viralem.

TikTok
Hover to play

Nagle na powierzchnię ponownie zaczęły wypływać różne wypowiedzi Lopez, wskazujące na jej oderwanie od rzeczywistości. Zarówno fragmenty dokumentu zza kulis „This is me… Now: A Love Story”, jak i stare materiały. Na przykład klip, w którym Lopez wypluwa gumę na rękę asystentki. Wróciły stare oskarżenia o wykorzystywanie wokali Aaliyah. Jednocześnie ludzie zaczęli dzielić się swoimi doświadczeniami z gwiazdą i nie były to zbyt przyjemne doświadczenia. Niemiła, wyniosła, arogancka. Nie płaci, zwalnia, źle traktuje kelnerów, nie daje napiwków, zabrania patrzenia w oczy. Każdy miał powód, aby nienawidzić J.Lo. Ba, mało tego, nagle hejtnowanie J.Lo stało się narodowym sportem na TikToku.

TikTok
Hover to play
TikTok
Hover to play
TikTok
Hover to play

Dlaczego właśnie teraz? Co zawiodło? Tiktokowo generacja Z jest bardzo wyczulona na punkcie autentyczności i bullshitu. O ile kreowanie wizerunku jest naturalną częścią procesu artystycznego, granica pomiędzy wizerunkiem artystycznym a bullshitem jest dość cienka. W tym wypadku ewidentnie została przekroczona.

TikTok
Hover to play
TikTok
Hover to play
FacebookInstagramTikTokX