FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat
|
Ludzie

28-latka podda się eutanazji. Cierpi na depresję

Autor: Monika Kurek
04-04-2024
28-latka podda się eutanazji. Cierpi na depresję
28-latka podda się eutanazji. Cierpi na depresję
tiktok.com/@the.free.press

Problemy psychiczne to nie przelewki.

Zoraya ter Beek mieszka w małej miejscowości w Holandii, niedaleko niemieckiej granicy. Ma 40-letniego chłopaka i dwa koty. Kobieta podjęła decyzję, aby poddać się eutanazji. Gdy jej wniosek został rozpatrzony pozytywnie, postanowiła opowiedzieć o tym publicznie. W kraju jej zamieszkania, czyli Holandii, eutanazja jest legalna.

28-latka jest osobą autystyczną i ma osobowość typu borderline. Całe życie zmaga się także z ciężką depresją. Kiedyś chciała zostać psychiatrką, ale nie zdołała ukończyć edukacji. Lekarze poinformowali Zorayę, że w jej przypadku nie ma szans na dalsze skuteczne leczenie, więc kobieta postanowiła zakończyć swoje życie. Historia Zorayi wywołała ogromne poruszenie w sieci i szeroko zakrojoną dyskusję na temat legalnej eutanazji oraz leczenia zaburzeń zdrowia psychicznego.

Miła drzemka po drugiej stronie

Jak będzie wyglądał proces eutanazji? Zoraya opisała go w rozmowie z „The Free Press”. Zostanie on przeprowadzony w jej domu. Zazwyczaj najpierw podaje się filiżankę kawy na rozluźnienie atmosfery. Następnie lekarz pyta, czy pacjent jest gotowy i prosi, aby położył się na kanapie. Potem pyta, czy jest pewien swojej decyzji. Jeśli tak, rozpoczyna procedurę i życzy mu dobrej podróży. – Albo w moim przypadku miłej drzemki. Nienawidzę, gdy ludzie mówią „Miłej podróży”. Nigdzie się nie wybieram – mówi Zoraya.

„Nie chciałam obciążać mojego partnera obowiązkiem sprzątania grobu. Jeszcze nie wybraliśmy urny, ale będzie to mój nowy dom” wyjaśnia.

Jej chłopak będzie z nią do samego końca. Później, po wszystkim, rozsypie jej prochy w „ładnym miejscu w lesie”, które wybrali wspólnie.

„Trochę boję się śmierci, bo to jedna wielka niewiadoma. Tak naprawdę nie wiemy, co jest dalej – może nic? To ta przerażająca część”.

Jak zauważa „The Free Press”, od kilku lat obserwuje się pewną tendencję. Kiedyś eutanazja była traktowana jako ostateczny sposób na zakończenie życia w bólu fizycznym. Dziś natomiast coraz częściej brana jest pod uwagę przez osoby, które zmagają się z problemami psychicznymi.

FacebookInstagramTikTokX