„Czarodzieje z Waverly Place” to serial, na którym wychowała się duża część pokolenia Z oraz milenialsów. Produkcja Disney Channel, zakończona w 2012 roku, doczekała się kontynuacji, próbując zaoferować nam nostalgiczny powrót do dzieciństwa. Reboot nie spełnił jednak oczekiwań, a w ogniu krytyki stanął David Henrie – producent i odtwórca roli Justina, który miał nie dopuścić do udziału w produkcji reszty oryginalnej obsady.
Choć pierwszy sezon kontynuacji kultowego serialu pojawił się na platformie Disney+ już w 2024 roku, dopiero trzeci sezon, liczący cztery odcinki i będący finałem produkcji, wzbudził w sieci ogromne poruszenie. Pozostali aktorzy zabrali głos. David Henrie, odtwórca roli Justina i producent spin-offu, został oskarżony o nie zaproszenie do nagrywek reszty oryginalnej obsady.
Głos zabrała również Jennifer Stone – odtwórczyni Harper Finkle. Mimo że ostatecznie dostała w całym spin-offie swoje pięć minut, zadeklarowała, że na początku nie była w nim uwzględniona.
„Szczerze mówiąc, opłakałam już fakt, że nie będę częścią tego rebootu, po prostu dlatego, że rozmawiałam z Davidem Henriem. Twierdził, że nie było większego sensu, abym się tam pojawiła. Odpowiedziałam, że przecież może sprawić, żeby to miało sens, ale ostatecznie tak nie wyszło”.
Choć Henrie w wywiadach stanowczo zaprzecza wypowiedziom aktorów, odbiorcy nie chcą mu wierzyć. Jako argumenty przeciw niemu wyciągają… jego poglądy polityczne. „I won’t believe someone who supports Charlie Kirk” – możemy przeczytać w komentarzach na TikToku, w których ludzie wyszukują stare posty czy wypowiedzi aktora.
Internauci z poglądami aktora wiążą również decyzje fabularne. Są rozczarowani tym, że Alex miała wyjść za mąż i zajść w ciążę w wieku 19 lat. Mówiąc, że to kompletnie nie pasuje to do jej postaci, odbiorcy zwracają jeszcze uwagę na dwa ważne elementy: uśmiercenie Masona, chłopaka Alex z oryginalnej produkcji oraz umieszczenie jej obecnego męża w więzieniu. Druga kwestia wzbudza szczególne poruszenie, ponieważ postać przebywająca za kratkami jest czarnoskóra.
Nieudane decyzje fabularne
Drugim zarzutem wobec Henriego, który łączy się z nie zaproszeniem do udziału w spin-offie swoich kolegów z planu, jest uczynienie serialu projektem opowiadającym o jego postaci. Selena Gomez co prawda odgrywa w nowej historii znaczącą rolę, ale jej czas ekranowy został mocno ograniczony. Serial skupia się wokół Justina i jego rodziny, w tym dzieci, które rażąco odzwierciedlają te same cechy charakteru, co rodzeństwo z oryginalnej produkcji. Spotkało się to z ogromną krytyką, gdyż oglądający mają poczucie, że zamiast nowego materiału dostali na tacy po prostu odgrzanego kotleta.
„To po prostu rozdzierające serce, ponieważ było tyle potencjału na reboot Czarodziejów, a przerodziło się to w nieudany program Davida Henriego. Ludzie myślą, że jestem po prostu rozgoryczony, że nie zostało mi wysłane zaproszenie, ale tak naprawdę jest mi po prostu przykro z powodu fanów” – pisze na platformie X Dan Benson, odtwórca roli najlepszego przyjaciela Justina, Zeke’a. Aktor również nie został uwzględniony w spin-offie, ponieważ prowadzi profil na platformie OnlyFans.
David DeLuise, wcielający się w oryginale w rolę ojca rodzeństwa Russo, mimo że pojawił się na kilka minut w pierwszym sezonie kontynuacji, również skrytykował serial.
David Henrie zazdrosny o Selenę Gomez?
Jako glówna przyczynę fabuły skupionej wokół Justina internauci wskazują zazdrość Henriego wobec Seleny Gomez. Aktor niejednokrotnie wypowiadał się w wywiadach, że Disney Channel chciało zrobić serial o nim, ale przez przypadek nie wyszło, a w jego głosie wyczuwalny był lekki niesmak. Pilot pierwotnych „Czarodziejów” miał bowiem nazywać się „The Amazing O’Malleys” i skupiać się wokół granego przez Davida Henriego Justina, który miał być bratem bliźniakiem Juliet, pierwotnej wersji postaci granej przez Gomez. Max nie był w ogóle uwzględniony w serialu, a rodzina Russo, zamiast lokalu z kanapkami, miała prowadzić sklep magiczny. Selena zrobiła na twórcach jednak na tyle duże wrażenie, że scenariusz napisano od początku, czyniąc z niej główną bohaterkę.
Wszystkie decyzje Henriego nie zostawiły na nim suchej nitki i nawet jeden z twórców oryginalnych „Czarodziejów z Waverly Place” wypowiedział się o spin-offie negatywnie.





![Moby nagrał uliczną skrzypaczkę na Krakowskim Przedmieściu. Wiral z Warszawy [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Nl_X_Mb6x_ID_3f_Wr6s2ecv_B_Rr_ME_Zp_BYD_2a4_c9ae238d7e.jpg&w=1920&q=80)




