Odkąd Amazon Studios nabyło prawa do filmów z legendarnego studia MGM, coraz śmielej wkracza do branży jako twórca wysokobudżetowych produkcji stających w szranki po najważniejsze nagrody filmowe. W tym miejscu należy podkreślić, że od kilku lat toczą się dyskusje, czy produkcje pojawiające się w serwisach streamingowych powinny być brane pod uwagę przy rozdawaniu nagród świata kina, skoro de facto nie mają premier kinowych. Pierwsze kroki w tym kierunku poczynił Netflix, którego wybrane filmy, zanim pojawiły się na platformie, przez średnio 2 tygodnie można było zobaczyć na srebrnym ekranie. Teraz Amazon zaczyna kroczyć tą ścieżką i bije protoplastę na głowę, ponieważ planuje emitować swoją najnowszą produkcję w kinach przez „znaczącą ilość czasu”. Mówi się, że „Air” będzie grany w 3000 kin na świecie przez co najmniej 45 dni, zanim trafi na platformę Prime Video. W zależności od popularności tytułu ten okres może jeszcze się wydłużyć. W ten sposób film Afflecka spełni wymogi konkursowe i stanie do walki o najważniejsze laury w branży.
Ben Affleck swój ostatni film stworzył w 2016 roku („Nocne życie”). W „Air” główne role zagrają on sam, wcielający się w Phila Knighta, założyciela firmy Nike, oraz Matt Damon jako Sonny Vaccaro, dyrektor marketingu Nike, który doprowadził do podpisania historycznego kontraktu z Michaelem Jordanem. Oprócz nich w filmie zobaczymy m.in. Jasona Batemana (główna rola w rewelacyjnym serialu „Ozark”) i Violę Davis („Służące”, „Płoty”), a także Chrisa Messinę („O wszystko zadbam”), Marlona Wayansa, Chrisa Tuckera, Matthew Mahera czy Toma Papę.
O czym opowiada „Air”? W opisie czytamy:
„Air” trafi do kin w Polsce 7 kwietnia.