FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

8 rodzajów miłości według starożytnych Greków

Autor: Magda Chemicz
29-04-2026
8 rodzajów miłości według starożytnych Greków
8 rodzajów miłości według starożytnych Greków
fot. unsplash @fabevent

Już starożytni wiedzieli, że miłość niejedno ma imię – a my skupiamy się tylko na jej romantycznym aspekcie. Od maniakalnej obsesji, przez opiekuńczość, aż do szacunku do samego siebie, dowodzimy, że każdy może kochać inaczej.

Myśląc o rodzicach, rodzeństwie czy nawet przyjaciołach nie czujemy motylków w brzuchu, jak ma to miejsce w przypadku naszego partnera. Nie znaczy to jednak, że kochamy ich mniej. O miłości romantycznej mówi się jednak tak dużo, że często zapominamy o innych odmianach tej emocji.

Z pomocą w kategoryzacji przychodzą nam starożytni, którzy wyróżniali aż osiem różnych sposobów, na jakie możemy kogoś kochać lub być kochani.

Eros, czyli miłość romantyczna

Ten typ miłości raczej dla nikogo nie jest zaskoczeniem – nazwany na cześć greckiego boga miłości i płodności Erosa, pełen jest pasji, pożądania i fizyczności.

Grecy uważali erosa za niebezpieczny, a nawet destrukcyjny – jako formę miłości niepodobną do reszty. Wybucha szybko i zmienia chemię w naszym mózgu tak, że nasze wybory przestają być racjonalne. To tą miłością kierujemy się najczęściej przy wyborze relacji romantycznej, bo to ona powoduje motylki w brzuchu i wrzuca nas w miłosny high.

Philia, czyli miłość przyjacielska

Już Arystoteles w swojej „Etyce nikomachejskiej” stwierdził, że emocje rodzące się między przyjaciółmi to rodzaj miłości. Philią nazwał miłość braterską, zaznaczając, że można ją stosować nie tylko wobec osób, z którymi łączą nas więzy krwi.

W dzisiejszej nomenklaturze funkcjonuje pod nazwą miłości platonicznej, czyli takiej, w której pociąg fizyczny nie gra żadnej roli.

Storge, czyli miłość rodzicielska

Podobna do philii, ale wzmacniana przez więzy krwi, opiera się na opiekuńczości. Bezwarunkowa i nieoczekująca nic w zamian, występuje przede wszystkim między rodzicami a dziećmi.

Ludus, czyli dzisiejsze zauroczenie

Miłość beztroska, szczęśliwa i figlarna. Doświadczamy jej we wczesnych fazach zakochania lub podczas flirtowania z nowo poznaną osobą. W ludusie nie ma miejsca na troski, zobowiązania czy po prostu poważne życie.

Co ciekawe, Grecy pod ten typ miłości podpinali też uczucie pojawiające się podczas grania w gry, uczestniczenia w zawodach czy treningów gladiatorskich.

Mania, czyli miłość obsesyjna

Jedyny w zestawieniu ściśle negatywny rodzaj miłości. Bazujący na skrajnych emocjach, ma w sobie destrukcyjny, toksyczny ładunek. Wiąże się z obsesją, szaleństwem i niekontrolowanymi emocjami. Pojawia się najczęściej, gdy równowaga między partnerami zostaje zachwiana – prowadzi do załamania samooceny i uzależnienia od drugiej osoby.

Agape, czyli miłość bezwarunkowa

Oparta na empatii i altruizmie, agape jest miłością, którą czujemy przede wszystkim do osób, których nie znamy zbyt dobrze (albo nie znamy wcale). To dzięki niej znajdujemy w sobie cierpliwość, zrozumienie i współczucie.

Co ciekawe, pod tę kategorię podpada też miłość do wszelkich bogów czy istot nadprzyrodzonych – w naszym kręgu kulturowym widać to najlepiej na przykładzie chrześcijaństwa, w którym wierni mają wyrażać swoją miłość do Boga poprzez bezwarunkową miłość do bliźnich.

Filautia, czyli miłość do samego siebie

Przez wielu uważana za najważniejszy typ miłości, filautia bazuje na miłości i dbałości o samego siebie. Pogląd, że żeby kochać innych, trzeba najpierw pokochać siebie, ma swoje korzenie w Arystotelesie, który powiedział, że „wszystkie przyjazne uczucia wobec innych są przedłużeniem uczuć człowieka wobec samego siebie”.

Pragma, czyli miłość praktyczna

Zakorzeniona w zrozumieniu, zaangażowaniu i przywiązaniu, pragma występuje w relacjach długotrwałych, budowanych przez lata. Dzięki niej zostajemy przy chorującym partnerze, wspólnie walczymy z problemami finansowymi i w swojej rutynie uwzględniamy preferencje drugiej osoby.

Osiem słów, osiem doświadczeń, jedna emocja. Może właśnie dlatego tak trudno jest ją zdefiniować. Rozmawiać możemy tylko o tym, co umiemy nazwać, a wrzucając wszystkie te doświadczenia do jednego worka, zabieramy sobie głos.

FacebookInstagramTikTokX