Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, pod koniec 2023 roku Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła inspekcję w Muzeum Narodowym. Wynika z niej, że zaginęło ponad 100 dzieł sztuki.
W Muzeum Narodowym jest 741,6 tys. dzieł sztuki. Jak ustalił NiK, muzeum nie wywiązało się z obowiązku komisyjnej kontroli zgodności dokumentacji ze stanem faktycznym zbiorów. – W latach 2019-23 muzealnicy przejrzeli zaledwie 1,4 proc. swoich zbiorów. Niektóre dzieła nie były kontrolowane od… 1997 roku – podaje „Wyborcza”.
Jeśli obiekty nie zostaną odnalezione, muzeum ma obowiązek rozpocząć wewnętrzne dochodzenie i zgłosić kradzież. Istnieje jednak możliwość, że niemożność zlokalizowania dzieł wynika z chaosu w dokumentacji.
Od momentu zakończenia kontroli NiK udało się odnaleźć sześć dzieł. Poszukiwania pozostałych obiektów trwają.
Według informacji dziennikarza „Wyborczej”, główny inwentaryzator poddał się dymisji, natomiast jego następca odwołała nowa dyrekcja MN, powołana przez ministra Bartłomieja Sienkiewicza. Rzeczniczka Monika Bala wyjaśnia, że zamieszanie w dokumentacji spowodowane było m.in. pandemią COVID oraz ograniczonymi możliwościami kadrowymi.
