Ye West uśmiercił Pete'a Davidsona w „The NY Times"

09-08-20222 min czytania
Ye West uśmiercił Pete'a Davidsona w „The NY Times"
fot. Instagram
Kim Kardashian i Pete Davidson to już przeszłość. Ludzie są zdezorientowani i smutni, no może z wyjątkiem byłego męża celebrytki, Ye Westa. Gdy dowiedział się o niespodziewanym rozstaniu, musiał wtrącić swoje trzy grosze i udostępnił wymowny post na Instagramie.
Wszystkim wydawało się, że związek Kim i Pete'a rozkwita i jest jak z bajki. Jeszcze miesiąc temu udostępniali zdjęcia, gdzie na pięknej plaży stoją w lazurowej wodzie, w objęciach. Pete w trakcie związku wytatuował sobie na klatce piersiowej imię byłej już partnerki. Piękna historia skończyła się po 9 miesiącach. Kanye West, były mąż Kim Kardashian, nie mógł zostawić tego bez komentarza. Kilka poprzednich dram związanych z nieprzemyślanymi wpisami rapera, przyzwyczaiły nas już do pewnego poziomu absurdu, jakim kieruje się pod wpływem emocji artysta. Tym razem, rozweselony przykrą nowiną o rozstaniu celebrytów poczuł, że musi odnieść się do sprawy publicznie. Na Instagrama wstawił więc specjalnie przygotowaną na tą okazję grafikę.
Ye West nigdy nie darzył sympatią komika, Pete'a Davidsona. Postanowił, że zakończy rozdział tej nieszczęśliwej miłości z przytupem. Grafika, która została usunięta kilka godzin po jej dodaniu, przedstawiała stronę stylizowaną na gazetę newsową. Nagłówek pierwszego artykułu brzmiał:
W taki sposób Ye West prześmiewczo nazywał Pete'a. Na starannie przygotowanej stronie „gazety", raper nie pozostawia również suchej nitki na jego byłym przyjacielu. Kid Cudi może nie dostał nagłówka na pół strony, jednak dowiadujemy się, że:
"
Niewzruszony przypomina tym samym o sytuacji z festiwalu Rolling Loud, gdzie kolega z branży podczas swojego występu został obrzucony butelkami przez fanów Westa.
Ojciec dzieci Kim w 2019 roku dowiedział się, że ma potwierdzoną chorobę afektywną dwubiegunową. Pojawiają się więc u niego stany typowo depresyjne i maniakalne na przemian. Raper osiąga ogromne sukcesy muzyczne i wielu krytyków nazywa go geniuszem. Nie zmienia to jednak faktu, że poziom jego niektórych wpisów jest bardzo niestosowny, a „żart" uśmiercający Pete'a nie powinien nigdy znaleźć się na profilu rapera.
tekst: Zofia Wronecka
FacebookInstagramTikTokX