Podczas wywiadu udzielonego na tegorocznym festiwalu filmowym Nowe Horyzonty, aktor w skandaliczny sposób wypowiedział się na temat poprawności politycznej.
Zaczęło się niewinnie, od pochwalenia obecności na fesitwalu filmografii Agnieszki Holland, twórczości której retrospektywę mogli obejrzeć jego uczestnicy, o której Linda wypowiedział się w słowach:
Kiedy dziennikarka przeprowazdająca rozmowę zaczęła kontynuować temat kobiecych ruchów w kinie, Bogusław skiwtował obecność feministycznych trendów we współczesnej kulturze twierdząc, że jest to "totalna głupota".
Wygląda na to, że Bogusław Linda jako przedstawiciel najbardziej uprzywilejowanej grupy społecznej, nie do końca zdaje sobie sprawę, że bycie kobietą lub osobą o innym kolorze skóry niż biały, niesie za sobą szereg utrudnień, a często również upokorzeń. I nie mówię tutaj tylko o branży filmowej, wokół której toczyła się rozmowa. Słowa aktora idealnie wpisują się w szowinistyczno-rasistowską narrację, która wciąż obecna jest w starszym pokoleniu Zachodniej Europy, bez względu na klasę ekonomiczną, równając jednego z najpopularniejszych polskich aktorów z wykrzykiwanymi na ulicach miast, skandalicznymi hasłami podniecającymi nienawiść i podziały. Szkoda.
tekst: Oskar Dziki /Wild Weekly/


