Już w niedzielę odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich, w której zmierzą się prezydent Andrzej Duda oraz prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Wszystko wskazuje na to, że różnica głosów może być niewielka, a walka nigdy nie była tak zacięta jak teraz. Panowie jeżdżą po Polsce spotykając się z wyborcami oraz publikują kolejne spoty wyborcze. Niektóre udane, inne niekoniecznie.
Podczas gdy TVP oraz sztab prezydenta próbują przekonać Polaków o tym, że w ciągu ostatnich pięciu lat partii rządzącej udało się spełnić wszystkie obietnice, obywatelska inicjatywa Wolne Sądy postanowiła przypomnieć o łamaniu konstytucji oraz zmianach w sądownictwie, które wywołały falę protestów w całej Polsce. Pomysłowy spot inspirowany świątecznym filmem "To właśnie miłość" ma zmotywować odbiorców do pójścia na niedzielne wybory.
Agata Duda niczym Keira Knightley?
Filmik jest inspirowany kultową sceną ze świątecznego filmu "To właśnie miłość", w której Mark wyznaje miłość Juliet, granej przez Keirę Knightley. Kiedy Juliet otwiera drzwi, Mark pokazuje jej kartkę z instrukcją, aby powiedziała swojemu chłopakowi, że to dzieci śpiewające kolędy. Mark puszcza kolędy z radioodtwarzacza i za pomocą kolejnych karteczek wyznaje Juliet, że jest w niej zakochany.
W spocie inicjatywy Wolne Sądy do drzwi Pałacu Prezydenckiego pukają zmartwieni obywatele. Choć nie widzimy twarzy pierwszej damy", a postać prezydenta symbolizują czarne skarpetki w kaczuszki, nie trudno domyślić się o kogo chodzi. Są święta, a para prezydencka ogląda właśnie wieczorne wydanie "Wiadomości". Niczym bohaterka grana przez Keirę Knightley w "To właśnie miłość" pierwsza dama otwiera drzwi i wtedy się zaczyna...
W spocie wystąpili prawnicy Michał Wawrykiewicz, Sylwia Gregorczyk-Abram oraz Maria Ejchart-Dubois.
Warto przypomnieć, że w 2017 roku w całej Polscy odbyły się protesty przeciwko zmianom w sądownictwie proponowanym przez Prawo i Sprawiedliwość. Prezydent Duda zawetował dwie z trzech ustaw reformy oraz przygotował własne projekty ustaw, które wciąż zakładały m.in. przerwanie kadencji sędziów zasiadających wówczas w Krajowej Radzie Sądownictwa. Wbrew konstytucji sędziowie Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65 lat, mieli odejść w stan spoczynku. Dodatkowo sędziów KRS miał wybierać Sejm. Pomimo dalszych protestów prezydent Duda podpisał przed Świętami Bożego Narodzenia obie uchwalone przez parlament ustawy.
Zobaczcie znakomity spot przygotowany przez obywatelską inicjatywę Wolne Sądy:
Przypominamy także kultową scenę z "To właśnie miłość"
