Watykan wybrał oficjalną maskotkę z okazji promocji Jubileuszowego Roku 2025, na którym spodziewa się 30 milionów pielgrzymów z całego świata.
Arcybiskup Rino Fisichiella podkreśla, że to część watykańskiego planu angażowania się w popkulturę. „Luce” po włosku oznacza światło, jednak krytycy demonizujący maskotkę dopatrują się w jej imieniu Lucyfera.
Międzypokoleniowy dialog?
Maskotka pojawiła się na największym festiwalu komiksów i gier w Europie. Reprezentowała debiutujące tam stanowisko Watykanu. Arcybiskup Fisichiella ma nadzieję, że jej udział w wydarzeniu „pozwoli przemówić do młodszych pokoleń na temat nadziei, która jest bardziej niż kiedykolwiek w centrum ewangelicznego przesłania”. Pojawi się również w przyszłym roku na światowej wystawie Osaka Expo w Japonii.
Ewangelizacja mangi
Vatican News wyjaśnia, że Luce jest pielgrzymem, na co wskazuje symboliczny ubiór: chroniący przed złą pogodą przeciwdeszczowy płaszcz, ubłocone buty, świadczące o przebytej drodzę, misjonarski krzyż na szyi oraz laska. Ma ogromne niebieskie oczy, w których widać połysk światła w kształcie muszli św. Jakuba. Luce symbolizuje nadzieję w sercu, odwołując się jednocześnie do tematu jubileuszu „Spes non Cofudit” (Nadzieja nie zawodzi). Maskotce towarzyszy trójka postaci - Fe, Xi i Sky - reprezentujących kolory loga jubileuszowego.
Współpraca z ideologicznym „wrogiem”?
Twórcą postaci jest włoski projektant Simone Legno, współzałożyciel marki tokidoki reprezentującej japońską kulturę. Luce jest nieokreślonej płci. Firma tokidoki znana jest z poparcia dla osób LGBT. Co ciekawe w 2017 roku, we współpracy z marką Lovehoney, Tokidoki użyczył swoich wizerunków linii wibratorów.
Postać Luce dzieli internautów. Portfolio projektanta opierające się obecnie na współpracy z branżą sex shopów i Stolicą Apostolską wzbudza liczne kontrowersje. Imię maskotki niektórym kojarzy się z Lucyferem, a samo anime stanowi dla nich dzieło szatana. Ksiądz Marek Radomski na platformie X komentuje:
O maskotce wypowiada się również ksiądz Sławomir Dziankowski, któremu w kontrze do opinii księdza Radomskiego, podoba się inwencja i nie rozumie szerzącej się krytyki.
A co Wy myślicie o Luce?


