Po wielu latach „Fight Club” (w polskim, niezbyt przez nas lubianym tłumaczeniu: „Podziemny krąg”), zaliczany do klasyków światowego kina, wreszcie został pokazany w Chinach, ale... z innym zakończeniem. Chińska wersja filmu całkowicie przekształciła wydźwięk produkcji...
Fight Club” w reżyserii Davida Finchera z 1999 roku po długim czasie został pokazany w Chinach. Thriller z Edwardem Nortonem i Bradem Pittem w rolach głównych pojawił się niedawno na chińskiej platformie streamingowej Tencent Video. Władze państwa zadbały jednak o to, aby anarchistyczna końcówka filmu nie dotarła do obywateli.
Jak kończy się „Podziemny krąg” w chińskiej wersji?
Cenzurowanie zachodnich produkcji jest w Chinach na porządku dziennym. Rząd chiński dokonuje zmian w filmach tak, by przesłanie odpowiadało ich wizji państwa komunistycznego. W oryginalnej wersji filmu „Fight Club” pod koniec główny bohater dokonuje zamachu na siedziby największych instytucji bankowych, a wszystkie długi i inne zobowiązania finansowe ulegają destrukcji. Ten antysystemowy przekaz oczywiście nie zgadza się z polityką autorytarnych Chin.
Zamiast tego spektakularnego zakończenia, chińscy widzowie zobaczyli planszę, która opisuje propaństwowy dalszy ciąg wydarzeń. W chińskiej wersji policja odkrywa plan zamachu, aresztuje kryminalistów i zapobiega zniszczeniu instytucji finansowych, a Tyler Durden kończy na leczeniu w zakładzie psychiatrycznym. Taka puenta filmu ewidentnie wskazuje na skuteczność władz i potęgę państwa.
Reakcja Chińczyków
Obywatele Chin szybko zorientowali się, że film kończy się inaczej, a przekręt władz chińskich stał się przedmiotem dyskusji w mediach społecznościowych. U miłośników kina zmiana zakończenia wywołała oburzenie, a u innych widzów po prostu śmiech i dezaprobatę.
Zmiana zakończenia „Fight Clubu” nie jest jednak niczym nowym. Władze chińskie od lat cenzurują filmy, muzykę, prasę i treści internetowe, aby ich przekaz był zgodny z komunistyczną wizją państwa. Wciąż nie wiadomo czy zmiana zakończenia w „Podziemnym kręgu” została wykonana przed producentów, aby film w ogóle dotarł na rynek chiński czy przekształcenia dokonał rząd. To nie pierwszy raz, gdy chińska wersja filmu znacznie różni się od oryginalnej. Na przykład w filmie „Pan życia i śmierci” pod koniec filmu także została umieszczona plansza, wyjaśniająca że handlarz broni (postać grana przez Nicolasa Cage’a) przyznaje się przed sądem do przestępstw i zostaje skazany na dożywocie. Pytanie jaki sens ma zmiana filmów przez władze Chin, skoro widzowie są świadomi tej manipulacji?
/tekst: Marta Wójcik/



![François Ozon bierze na warsztat eutanazję. Ale nie to jest najważniejsze w filmie „Wszystko poszło dobrze” [zwiastun]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F61f018a1d5d4f05343a2fa49%2FTOUT_S_EST_BIEN_PASSE_Photo_1%25C2%25A9Carole%2520BETHUEL_Mandarin_Production%25E2%2580%2593Foz.jpg&w=1920&q=80)


![Płyta „Night Call” Years & Years jest jak poradnik umawiania się na jedną noc [recenzja]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F61eebf5318114a3273554a1c%2Folly%2520recenzja.jpg&w=1920&q=80)
![„Titane” Julii Ducournau fascynuje i odrzuca. Lecz brutalność to tylko jego niewielki pierwiastek [recenzja]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F61eaa19508548d328cbf9f41%2FTitane_12.jpg&w=1920&q=80)