Rok temu odbyła się premiera „Balladyny" w reżyserii Oskara Sadowskiego (laureata nagrody głównej Olśnień Onetu 2020), czyli pierwszego wirtualnego spektaklu z pogranicza teatru i kina eksperymentalnego, w którym mogliśmy zobaczyć m.in. Katarzynę Figurę, Jacka Poniedziałka czy Bartka Gelnera.
Dziś w sieci zadebiutował soundtrack do „Balladyny" skomponowany przez Baascha, a płycie towarzyszy teledysk „Echa grobowych rozwalin", również wyreżyserowany przez Sadowskiego. Występują w nim aktorzy grający rok temu w pandemicznej „Balladynie". Już teraz możecie go obejrzeć premierowo na K MAG-u!
Metafora pragnienia bliskości
Baasch stworzył muzykę do oryginalnego spektaklu. Soundtrack do „Balladyny” zawiera elementy ambientu, muzyki klubowej, mocne fragmenty rodem z horrorów i lekkie nuty, potraktowane z przymrużeniem oka. Syntezatory i beat maszyny mieszają się z dźwiękami waltorni, harfy i samplami z opery. Baasch postanowił zarejestrować wokale przy użyciu dyktafonu w iPhonie, aby brzmienie muzyki korespondowało z charakterem DIY spektaklu.
Soundtrack do „Balladyny" promuje obraz „Echa grobowych rozwalin". To teatralny performance, zarejestrowany różnymi technikami (np. telefonami i kamerami analogowymi VHS) i łączący dziedziny sztuki (np. taniec, wideo art, kolaż). Nawiązuje estetycznie do „Balladyny”, która również była wyjątkowo interdyscyplinarnym dziełem. Jest metaforą pragnienia bliskości, które wszyscy w sobie nosimy w trakcie pandemii, ale też lęków, nieustannie towarzyszących nam w tym szczególnym czasie. Bohaterowie „Balladyny”, których widzimy w klipie, znaleźli się w sytuacji odwrotnej do tej znanej ze spektaklu. Ich pandemiczne marzenia o bliskości, o realnym spotkaniu urzeczywistniły się. Balansują między czułością, namiętnością, samotnością, melancholią i śmiercią. „Echa grobowych rozwalin” spotykają się na punkcie styku trzech wektorów - pragnień, tęsknot i lęków. Czy analogicznie do postaci Słowackiego, mimo tak silnego głodu bliskości, skazani jesteśmy na rozpad i samotność?

fot. Magda Luniewska
Kostiumy opracował Robert Kuta, a za ruch odpowiadał Paweł Sakowicz – tancerz i choreograf znany ze współpracy z najważniejszymi polskimi teatrami. Obraz stworzyła Jacqueline Sobiszewski, reżyserka świateł i fotografka, podczas gdy oryginalną charakteryzację przygotowała Anna Piechocka. Montaż jest dziełem Janka Domicza i Adriene Cognac.

fot. Magda Luniewska
Warto przypomnieć, że to nie pierwsze artystyczne spotkanie Oskara Sadowskiego i Baascha. 22 października rozpoczęły się protesty przeciw zakazowi aborcji z powodu ciężkiej wady płodu. Protestowali również artyści, którzy pod koniec października wystąpili w oknach bloku znajdującego się przy ul. Mickiewicza 34/36, nieopodal warszawskiej willi Jarosława Kaczyńskiego. Przedstawienie „Dziady na Mickiewicza" wyreżyserował Sadowski, a w performance zaangażowani byli m.in. Baasch, Katarzyna Warnke czy Michał Szpak. Z całą czwórką mieliśmy okazję porozmawiać w redakcji, a rutynowy wywiad przekształcił się w pasjonującą dyskusję na temat roli sztuki w rewolucji.
Muzyka Baascha do dramatu wieszcza była nominowana do Olśnień Onetu jako jedno z trzech najważniejszych wydarzeń muzycznych ubiegłego roku.
Tylko u nas! Zobaczcie klip do „Echa grobowych rozwalin":
