Muzyka disco polo najpierw wkroczyła na salony i do ramówek transmitowanych przez publiczną telewizję koncertów, a teraz podbija karty szkolnych podręczników. Okrzyknięty królem disco polo Zenek Martyniuk zmierza po tytuł narodowego barda i literackiej inspiracji. Obok poezji Brzechwy, Tuwima czy Konopnickiej w zeszycie ćwiczeń do języka polskiego dla szóstoklasistów pojawiło się nawiązanie do piosenki zespołu Akcent „Przez twe oczy zielone".
Poezja na miarę naszych czasów
W sparafrazowanym fragmencie piosenki „Przez twe oczy zielone" zespołu Akcent, którego liderem jest Martyniuk, uczniowie muszą odnaleźć czasowniki. W zadaniu grupa średniowiecznych grajków, o znaczącej nazwie Akcentus, wyśpiewuje balladę o wyjątkowych oczach wybranki, przez które zapomina się o całym świecie.
Choć oryginalny tekst przeboju zespołu Akcent nie znalazł się w zeszycie, dzięki kurateli, jaką nad nurtem disco polo sprawują publiczne media, literacka aluzja wydaje się czytelna dla wszystkich. W końcu nie od dziś wiadomo, że prostolinijne, szczere, pozbawione moralnych wątpliwości teksty wyzute z głębszego znaczenia są doskonałym narzędziem w kształtowaniu młodego pokolenia. Zamiast mętnych metafor, mowy ezopowej, czy obcych ideologii zespół Akcent z wiarą i ufnością oddaje serce i rozum pięknym oczom i obietnicom, które nigdy się spełnią.
Paweł Mazur, rzecznik Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego, uważa, że „teksty są diametralnie rózne".
Król jest tylko jeden
Osadzenie wariacji na temat przeboju w średniowiecznym otoczeniu sugeruje, że korzenie disco polo sięgają w polska kulturę głębiej niz Słowacki czy Wyspiański, do praźródeł narodu. Zrodzona na Podlasiu muzyka disco polo okazuje się synonimem sukcesu pod flagą biało-czerwoną, spełnieniem polskiego snu o dobrobycie . Polskie ministerstwo edukacji promuje nową drogą od pucybuta do milionera, na której wystarczą, cukierkowe, głupiutkie teksty i powracający w każdym utworze prosty rytm, by zawojować świat. Szkoda czasu na literacki kunszt, skoro, „życie to są chwile chwile ulotne jak motyle.”
/tekst: Dominika Laszczyk/


