To już oficjalne. Girlboss nie żyje, a jej następczyni jest jej zupełnym przeciwieństwem. Poznajcie snail girl, czyli ślamazarę.
Ten termin został użyty po raz pierwszy przez Siennę Ludbey w artykule w Fashion Journal, zatytułowanym „Snail girl era: Dlaczego zwalniam i wybieram bycie szczęśliwą, a nie bycie zajętą”. W 2018 roku Sienna założyła swoją markę Hello Sisi, specjalizującą się w ręcznie robionych torebkach. Po pięciu latach zauważyła jednak, że jej priorytety się zmieniły. Sienna po prostu chciała być szczęśliwa.
Dla gen Z praca nie jest najważniejsza
Szybko okazało się, że Sienna nazwała uczucie, z którym identyfikują się przedstawicielki gen Z. Młode kobiety coraz częściej wybierają szczęście zamiast kariery. Nie chcą marnować życia na kulturę zapierdolu i dokarmianie kapitalizmu. Wolą spędzać czas z bliskimi i przyjaciółmi, przebywać na łonie natury i robić rzeczy, które dobrze wpływają na ich zdrowie psychiczne. Oczywiście nie oznacza to, że nie wykonują swoich obowiązków zawodowych. Nie oznacza to również, że są kiepskie w tym, co robią.
Styl życia nazwany przez Siennę Ludbey stał się trendem na TikToku i zgromadził ponad 100 mln wyświetleń.
