Tom Cruise, znany ze swoich wyczynów kaskaderskich, po raz kolejny wcieli się w rolę agenta Ethana Hunta. Po nagraniu scen w helikopterze zespół chciał wylądować na lotnisku w Coventry. Z powodu koronawirusa zostało ono jednak tymczasowo zamknięte, a helikopter był zmuszony do lądowania w ogrodzie jednego z domów w hrabstwie Warwickshire.
W rozmowie z BBC Alison Webb, właścicielka posesji, powiedziała, że tamtego dnia przyjechali do niej dwaj mężczyźni, którzy zapytali, czy mogą wykorzystać jej ogród.
„- Zostaliśmy poproszeni o udostępnienie naszego ogrodu pewnej sławnej osobie, gdyż pobliskie lotnisko zostało zamknięte. Pomyślałam, że byłoby fajnie, gdyby dzieciaki miały okazję zobaczyć, jak helikopter ląduje koło ich domu. Gdy zobaczyliśmy, że to Tom Cruise, byliśmy oszołomieni. Kiedy wysiadł, natychmiast podszedł do dzieci i uciął sobie z nimi pogawędkę, a potem serdecznie nam podziękował i chętnie pozował do zdjęć” powiedziała kobieta.
W ramach podziękowań aktor zaprosił dzieci na pokład helikoptera, a piloci wzięli je na krótki lot. – To było szaleństwo. Kiedy już odleciał, patrzyliśmy na siebie i zastanawialiśmy się, czy to naprawdę się wydarzyło – przyznała pani Webb.
„- Byliśmy bardzo wysoko i najlepsze było to, że siedziałam przy oknie i widziałam wszystko. Było przerażająco, a jednocześnie niesamowicie. Czułam się jak we śnie” dodała jej 9-letnia córka.
Magazyn „Variety" podaje, że produkcja ma trafić do kin w maju 2022 roku.