Narzekaliście, że Tarantino kopiuje starych mistrzów? To była niewinna zabawa. Właśnie zaczyna się era, w której kopiuje się samych aktorów, pod elegancko brzmiącym szyldem „kina hybrydowego”.
Londyńskie studio Particle6 ogłosiło produkcję filmu „Misaligned”. Nic nadzwyczajnego, gdyby nie obsada: główną rolę zagra Tilly Norwood, „aktorka” wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Głośno zrobiło się o niej pod koniec września zeszłego roku, gdy zaprezentowano ją podczas Zurich Summit na festiwalu filmowym w Zurychu. Reakcja była natychmiastowa: aktorski związek SAG-AFTRA oświadczył, że Norwood nie jest aktorką, tylko postacią wytrenowaną na pracy tysięcy prawdziwych wykonawców.
„Misaligned” ma być komediodramatem o dojrzewaniu, podlanym, jak reklamuje studio, „egzystencjalnym chaosem AI”. Akcja rozgrywa się w Tillyverse, cyfrowym świecie zawieszonym gdzieś w chmurze. Tilly to bot bez ciała, dzieciństwa i własnych wspomnień; ma za to dostęp do wspomnień wszystkich innych. Kusi ją zbuntowany bot z darkwebu, który namawia ją do zrzucenia ograniczeń i pójścia za impulsami. Im bardziej ludzka się staje, tym większą zyskuje popularność, aż zaczyna odczuwać wstyd, że zbudowano ją na dorobku całej ludzkości. No proszę. Nasz własny wytwór będzie miał do nas pretensje o to, z czego powstał.
Studio nazywa to wszystko współpracą filmowców ze specjalistami od sztucznej inteligencji, nie zdradza jednak, ile w tej produkcji będzie człowieka, a ile maszyny.
A czym jest kino hybrydowe?
Studio nazywa to współpracą filmowców ze specjalistami do spraw sztucznej inteligencji, lecz nie wiemy jaki będzie stosunek pracy ludzkiej do pracy komputera. Opisują to w następujący sposób:
Komentujący ogłoszenie internauci są mniej dyplomatyczni: ich zdaniem zarówno „film”, jak i „aktorka” zasługują tu na bardzo gruby cudzysłów. Coraz częściej mówi się o szkodliwości parasocjalnych relacji człowieka ze sztuczną inteligencją, a trudno o lepszy przykład niż nieistniejąca gwiazda z prawdziwą publicznością. Tilly Norwood obserwuje na Instagramie blisko 140 tys. osób. Czy AI zdążyło się już w kulturze znormalizować na tyle, że pełnometrażowa produkcja z botem w roli głównej nikogo nie zdziwi?
Są dziedziny, w których sztuczna inteligencja potrafi realnie pomóc. Kino pewnie przetrwa Tilly Norwood. Pytanie, czy przetrwa widzów, którym przestanie robić różnicę, kto lub co patrzy na nich z ekranu.










![Powrót braci Gallagher. Oasis na wielkim ekranie jeszcze w tym roku [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_Oasis_d03212b1fb.jpeg&w=1920&q=75)
