Już niedługo można spodziewać się premiery wyczekiwanego od lat albumu „Stove”. Wraz z nim Lana Del Rey przygotowała dla fanów niespodziankę w postaci towarzyszącej płyty. Artystka nie zdradziła jeszcze jej tytułu, ale zapowiedziała, że będzie to rozbudowany projekt, powstały przy współpracy i wsparciu wielu osób. Piosenkarka poinformowała również, że oba albumy są już niemal ukończone – za miesiąc mają zostać „przeniesione na winyl”.
Lana Del Rey nie słynie z punktualnego wydawania muzyki. Premiera „Stove” była już kilkukrotnie przekładana, a sam tytuł albumu zmieniano dwukrotnie. Perfekcjonizm w świecie muzyki bywa wymagający, dlatego, chcąc wynagrodzić fanom długie oczekiwanie, artystka opublikowała w międzyczasie cztery nowe utwory nawiązujące do nadchodzącego wydawnictwa, m.in. popularne „Tough” oraz napisane wspólnie z mężem „White Feather Hawk Tail Deer Hunter”.
Według Lany „Stove” będzie albumem balansującym na pograniczu klasycznego country i charakterystycznej dla niej estetyki vintage americana. W poście na Instagramie Lana nie ukrywała, że proces twórczy przyniósł wiele trudności. Duże życiowe zmiany, takie jak ślub z Jeremym Dufrenem, również przyczyniły się do opóźnienia premiery.
Dodatkowy, wciąż tajemniczy album ma stanowić komentarz do „Stove” oraz wszystkich wydarzeń, które towarzyszyły jego powstawaniu. Z opisu Lany wynika, że można spodziewać się intymnych wyznań i nowej perspektywy na świat. Projekt będzie kontrastował zarówno z kultowym, melancholijnym „Born to Die”, jak i z introspektywnym „Did You Know That There's a Tunnel Under Ocean Blvd”.
„To z pewnością dwie z moich najpiękniejszych prac[…]” – napisała artystka o nadchodzących wydawnictwach. „Stove” ma otwierać nowy rozdział w jej życiu – zakorzeniony w radości, rozwoju i nadziei. Siostrzany album będzie natomiast jego nieodłącznym dopełnieniem, ukazującym ciemniejszą, momentami bolesną stronę nowych początków. Ma obnażyć towarzyszące artystce wątpliwości, ale także pokazać rodzącą się nadzieję.
Koncepty wizualne
Zdjęcia dołączone do posta również uchylają rąbka tajemnicy. Wśród ciepłych, codziennych kadrów Lana zaprezentowała wizualizacje okładek obu albumów.
Okładka „Stove”, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, jest subtelna, delikatna i pełna światła. Pastelowe kwiaty otaczają prosty portret artystki, a na tylnej stronie wydawnictwa Lana pojawia się w białej, tiulowej kreacji. Całość przywodzi na myśl jej zamiłowanie do estetyki Old Hollywood, jednak w znacznie łagodniejszym, romantycznym wydaniu. Urokliwym detalem jest nawiązanie projektu do wyglądu jej własnych zaproszeń ślubnych.
Zupełnie inaczej prezentuje się wizualna oprawa drugiego albumu. Dominują stare maszyny, westernowa kolorystyka i cisza. Surowe, statyczne kadry mówią same za siebie, zapowiadając jedno z najbardziej nietypowych i intrygujących wydawnictw w dotychczasowej dyskografii Lany Del Rey.







![Tom Cruise nie do poznania w „Digger” [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_tom_cruise_png_237061d5c5.jpeg&w=1920&q=80)
