Fascynował, przerażał i przede wszystkim pociągał. Stefan Ossowiecki znajdował się w centrum XX-wiecznej śmietanki towarzyskiej, zafascynowanej rozwijającym się spirytualizmem. Pomagał Piłsudzkiemu, uratował reputację Wedla, a pisał o nim nawet Gombrowicz.
Kiełkująca Młoda Polska, bez pamięci zakochana w mistyce i duchach, odnalazła swoją muzę. Czytał w myślach, poruszał przedmioty bez dotykania ich, przewidywał śmierci i odczytywał zamknięte w kopertach teksty.
Najsłynniejszy polski jasnowidz
Stefan Ossowiecki zajmował się głównie telepatią i telekinezą. Podobno nawet będąc związanym potrafił poruszyć najcięższy przedmiot. W spisanych przez siebie wspomnieniach - "Świat mojego ducha i wizje przyszłości” zapewniał, że zaczął przejawiać fantastyczne zdolności po raz pierwszy, odkąd skończył czternaście lat. Urodził się w sierpniu 1877 roku, w Moskwie. Jego rodzina była stosunkowo dobrze usytuowana - emigranci z polski o szlacheckim rodowodzie. Odbył studia inżynierskie i praktykę chemiczną. Przed rewolucją bolszewicką pracował jako fabrykant. Nadprzyrodzone zdolności nie porządkowały mu życia - wręcz przeciwnie. Zaniedbane, zaczęły stopniowo wygasać. Ponownie zwrócił się ku nim za sprawą znanego jasnowidza Worobieja. Między mężczyznami nawiązała się więź, a Worobiej miał przyczynić się do rozwoju zdolności młodego Ossowieckiego. Punktem zwrotnym okazała się rewolucja bolszewicka i 1 wojna światowa. Ossowiecki został wtrącony do więzienia, ale dzięki znajomościom, uniknął kary śmierci. W 1918 roku przeprowadził się wraz z żoną do powoli odradzającej się Polski. Właśnie wtedy wszystko się zaczęło...
Znak czasów - duchy istnieją
Spirytualizm przyciągał intelektualne elity XX - wiecznego Zachodu jak magnez. Seanse spirytystyczne stały się odpowiednikiem popołudniowej herbatki. Odkryto „Czwarty wymiar”, a ludzie zapragnęli uzyskać do niego dostęp. Potrzebowali przewodnika, który odkryje tajemnice. Prawdziwego, mitycznego Charona. Ossowiecki dzięki obietnicom telekinezy, telepatii, czy ulubionej sztuczki marszałka Piłsudskiego - odczytywania fraz z zamkniętej koperty - szybko stał się epicentrum polskiego kręgu intelektualno – kulturowego.
„Pocałuj mnie w d... ”
Sławę zapewniała mu prasa, dzięki niej jego legenda rosła. Rozwiązał sprawę zaginięcia samolotu Polskich Linii Lotniczych. Podczas śnieżnej burzy stacje straciły kontakt z pilotami, rozpoczęła się długa akcja poszukiwawcza. O pomoc zwrócono się do Ossowieckiego. Przepowiedział katastrofę, wizja okazała się być trafna.
Zwrócił się do niego także jeden z bankierskiej rodziny Rothschildów. Potrzebował pomocy w odnalezieniu zaginionego testamentu. Jasnowidz miał wskazać miejsce ukrycia dokumentu i, zgodnie ze swoim zwyczajem, odmówić przyjęcia ogromnego honorarium. W listopadzie 1930 roku miał uratować reputację firmy Wedel. Do czekoladowej masy ktoś wsypywał gwoździe, kawałki sznurka i drewna. Ossowiecki wskazał sprawcę i poprosił, żeby go nie zwalniać. Po całej sytuacji podobne incydenty miały się już nie powtórzyć.
Stał się nawet centrum badań zagranicznych uniwersytetów, jego umiejętności zaciekawiły Charlesa Roberta Richeta, laureata Nagrody Nobla z 1913 roku.
Interesował najważniejszych aktorów polskiej sceny politycznej - Piłsudskiego, Paderewskiego i Sosnowskiego. Szczególnie efektowne miały być eksperymenty przeprowadzane z marszałkiem Piłsudskim. Chcąc sprawdzić zdolności słynnego jasnowidza Piłsudski miał poprosić go o odczytanie zapisanego w zaklejonej kopercie tekstu. Według opowieści, wyjątkowo zmęczony Ossowiecki miał odpowiedzieć - „Pocałuj mnie w d... ”. Trafił w dziesiątkę.
Człowiek Fenomen
Odcisnął piętno na różnych obszarach życia młodej Polski. Zainspirował nawet Witolda Gombrowicza, który na jego podstawie stworzył postać profesora Hińcza w „Opętanych”. Ale najbardziej zadziwiający zdaje się być jego nadzwyczajny dostęp do ówczesnych decydentów kraju.
Wpływy Ossowieckiego robią wrażenie do dziś, niezależnie od jego „dostępu do sfery duchów” nie można odmówić mu charyzmy i zwinności. Triumf jego kariery opartej na mistyce stanowi idealny przykład XX - wiecznego szalonego zakochania w duchach i mistyce.





![„Pendulum”: Darren Aronofsky przedstawia nowy koszmar na Nowy Rok [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Pendulum_fot_Forum_Film_Poland_fd3255d029.jpg&w=1920&q=80)




![„Òpi” – nowa nadzieja polskiego folk horroru [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_Opi_fot_Filip_Klimaszewski_a4da90532d.jpg&w=1920&q=75)
