Raye zdobyła Mercury Prize za album „This Music May Contain Hope”. Podczas wczorajszej gali w Newcastle jury wybrało jej płytę spośród dwunastu nominowanych – nominowani byli Paul McCartney, Florence + The Machine, Olivia Dean i Jade.
Utilita Arena w Newcastle gościła galę drugi rok z rzędu – w 2025 roku Mercury po raz pierwszy w historii wyprowadziło się z Londynu, prosto w rodzinne strony ubiegłorocznego laureata, Sama Fendera. Wieczór prowadziła Lauren Laverne z BBC Radio 6 Music, statuetkę w imieniu jury wręczyła Sian Eleri z Radia 1. Raye – w dokumentach Rachel Agatha Keen z południowego Londynu – zaczęła od wyznania, że się trzęsie, jest niewyspana i ma jet lag. Zamiast listy podziękowań wygłosiła krótką obronę albumu jako formy.
Przypomniała, że od lat wszystkim mówi o tym, jak ważne są albumy i że po latach w branży, która goni single i następny viral, właśnie takie wyróżnienie znaczy dla niej najwięcej. Zastrzegła, że nie chce brzmieć gorzko, bo z przeszłością jest – jak to ujęła – w większości pogodzona. Opowiedziała, że chciała pisać siedmiominutowe piosenki, wstawić tu sekcję big-bandową, tam smyczki i po prostu sobie pofolgować. Na koniec zażartowała, że „nadzieja” to dla Brytyjczyków słowo podejrzanie ckliwe, a jednak potrzebne każdemu i powtórzyła swoje ulubione zdanie o muzyce jako lekarstwie.
Po odebraniu nagrody zagrała „I Hate The Way I Look Today”. Do statuetki dochodzi czek na 25 tysięcy funtów.
Wytwórnia, która nie chciała jej płyty
Uwaga o pogodzeniu się z przeszłością nie była rzucona w próżnię. Raye przez lata funkcjonowała w Polydorze jako autorka piosenek dla innych i głos z refrenów klubowych singli (jak „You Don’t Know Me” Jaxa Jonesa), ale własnego albumu wydać nie mogła. W 2021 roku publicznie zarzuciła wytwórni blokowanie debiutu i odeszła. „My 21st Century Blues” ukazało się niezależnie w 2023 roku, trafiło na shortlistę Mercury, a rok później przyniosło jej sześć Brit Awards na jednej gali, rekord w historii tej nagrody.
Drugi album wyszedł 27 marca 2026 roku, ponownie bez dużej wytwórni za plecami, nakładem Human Re Sources i natychmiast zadebiutował na szczycie brytyjskiej listy.
Kogo zostawiła za sobą?
Tegoroczna lista była rozstrzelona jak rzadko. Paul McCartney dostał pierwszą w karierze nominację – w wieku 84 lat, za „The Boys of Dungeon Lane”. Bukmacherzy stawiali na Olivię Dean i jej „The Art of Loving”. Jade, była członkini Little Mix, rywalizowała solowym debiutem „THAT’S SHOWBIZ BABY!”, Florence + The Machine – albumem „Everybody Scream”. W stawce byli też dawni laureaci Dave i Suede, Nia Archives, Kojey Radical, irlandzki debiutant Dove Ellis, jazzowy kwartet Knats z Newcastle oraz składanka War Child „HELP(2)”, w której imieniu na scenie wystąpił Pulp.
Mercury ma opinię nagrody, która lubi omijać oczywistych faworytów. Tym razem jury nie szukało czarnego konia, ale też nie poszło za kursami. Raye jest pierwszą solową artystką z tą nagrodą od czasu Little Simz w 2022 roku – w kolejnych latach wygrywali Ezra Collective, English Teacher i Sam Fender.
Wieczór po gali
Na świętowanie Raye ma mniej niż dobę. Dziś, 23 października, zagra cały album w Royal Albert Hall – z własnym zespołem, Heritage Orchestra i wokalnym Flames Collective – w koncercie zatytułowanym „This Symphony May Contain Hope.”. Na około pięć tysięcy miejsc zarejestrowało się 1,8 miliona chętnych.



![„Pendulum”: Darren Aronofsky przedstawia nowy koszmar na Nowy Rok [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Pendulum_fot_Forum_Film_Poland_fd3255d029.jpg&w=1920&q=80)





![„Pendulum”: Darren Aronofsky przedstawia nowy koszmar na Nowy Rok [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_Pendulum_fot_Forum_Film_Poland_fd3255d029.jpg&w=1920&q=75)

![Sprawa Elizabeth Holmes. Premiera niezwykłego dokumentu [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_Screenshot_2026_09_06_at_7_57_52_PM_png_d67c1fa789.webp&w=1920&q=75)