2021 rok należał do Ekipy. Płyta, która pokryła się diamentem, lody, napoje, artykuły szkolne, rollercoaster w Energylandii... Wszystko, czego dotykali, zamieniło się w złoto.
Ekipa to grupa internetowych twórców, która powstała w 2018 roku i rok później zamieszkała w luksusowej willi na przedmieściach Krakowa. Nagrywali filmiki lifestylowe, a ich twórczość oglądały miliony internautów. Na czele grupy stał Friz, założyciel Ekipy, który znalazł się na drugim miejscu w rankingu „30 Najpopularniejszych polskich influencerów” magazynu Forbes. Ranking otworzyła Wersow, czyli jego dziewczyna.
W 2021 roku Ekipa oficjalnie weszła do medialnego mainstreamu. Mało kto o nich nie słyszał. Youtuberzy byli stałymi bohaterami artykułów na portalach plotkarskich, a każdy ich ruch generował tysiące odsłon i komentarzy. Choć dobra passa trwała dalej, a w marcu zapowiedziano czwarty sezon Ekipy, w lipcu przekazano, że projekt Ekipa dobiega końca. Powodem miała być kończąca się umowa na Dom Ekipy, lecz teraz na światło dzienne wychodzą kolejne fakty.
Wielkie kariery, wielkie przyjaźnie i wielkie pieniądze
Wyprowadzce z domu Ekipy towarzyszyły liczne spekulacje. Czy Ekipa to rzeczywiście zgrana grupa przyjaciół? Internauci zastanawiali się, na ile prawdziwy był tworzony przez nich wizerunek. Oliwy do ognia dolewały spostrzeżenia fanów, którzy czujnie sprawdzali, kto był u kogo na parapetówce, kto kogo przestał obserwować na Instagramie i kto rzekomo zmienił management.
Ich podejrzenia były w pełni uzasadnione. Bo choć nadal do końca nie wiadomo, o co poszło, wszystko wskazuje na to, że rozstanie odbywa się w mało przyjacielskich warunkach. Ekipa Holding poinformowała ostatnio w komunikacie giełdowym, że sześciu członków Ekipy (Marycia, Murix, Tromba, Patec, Mini Majk i Poczciwy Krzychu) złożyło wypowiedzenia umów z firmą i jej spółką zależną Ekipa Management. Oznacza to, że influencerzy nie chcą, aby firma zarządzała ich wizerunkami oraz umowami reklamowymi.
Ekipa Holding uznała jednak, że nie ma podstaw do zakończenia współpracy z twórcami.
Firmy odniosły się do sytuacji podczas piątkowego czatu zorganizowanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. „Przychody z działalności influencerskiej grupy sześciu twórców, którzy weszli w spór z firmą są marginalne dla Ekipa Holding” – ocenił prezes Ekipa Holding Krzysztof Misiałkiewicz, a Wujek Łuki (Łukasz Wojtyca) dodał, że firma współpracuje obecnie z prawie 30 influencerami. W trakcie wydarzenia padło również pytanie o to, czy Friz oszukał pozostałych członków Ekipy. „Jedyną osobą, która mogłaby się czuć oszukana, to Karol” – stwierdził Misiałkiewicz.
Plotki głoszą, że poszło o pieniądze oraz udziały Ekipa Holding (Friz posiada 41,21 proc. udziałów, a Wujek Łuki 19,68 proc.).
Jak nie wiadomo, o co chodzi...
W końcu głos zabrali sami zainteresowani, czyli influencerzy, który złożyli wypowiedzenia umów z firmami Ekipa Holding oraz Ekipa Management. We wspólnym oświadczeniu poinformowali, że pozostają przy swoim stanowisku i nie uznają reprezentacji Ekipa Holding ani podmiotów powiązanych z tą spółką. „Słowa Łukasza Wojtycy, określające nas jako marginalną dla biznesu część Ekipy, dowodzą stosunku i charakteru naszej dotychczasowej współpracy i relacji” – podkreślają, dodając, że każdy z nich miał swój wkład w budowaniu marki EKIPA.
Jeśli chodzi o Ekipa Holding, to prawa wre. We wrześniu na półkach Biedronki pojawiły się nowe donuty Ekipy, a teraz ogłosili partnerstwo z firmą Millano i zupełnie nowe słodycze pod szyldem Ekipy. Mowa o pralinach oraz batoniku Choco Cup nadziewanym prażoną kukurydzą w mlecznym nadzieniu. W planach są również m.in. kolejne lody Ekipy, seriale fabularne czy gra mobilna o dinozaurach,


