„Bones and All” z Timothée Chalametem i Taylor Russell („Escape Room”, „Waves”) to zdecydowanie jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tej jesieni. Nic dziwnego - Luca Guadagnino („Jestem miłością”, „Nienasyceni”, „Suspiria”, „Tamte dni, tamte noce”) już wielokrotnie udowodnił, że wie, co robi.
Premiera filmu „Bones and All” odbyła się podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Produkcja zebrała 91 proc. pozytywnych recenzji, a krytycy byli zgodni: Guadagnino znowu to zrobił. „Kanibalizm Lee i Maren ma w sobie coś dziwacznie niewinnego. Osiągnięciem Guadagnino jest to, że choć jego film prowokuje nas swoją dziką absurdalnością, to jednocześnie wpaja w nas wiarę, że Lee i Mareen są wyjętymi spod prawa ofiarami przeznaczenia, takimi jak Martin Sheen i Sissy Spacek w filmie „Badlands” Terrence'a Malicka” – pisze Peter Bradshaw z „The Guardian”.
„Nie możesz uciec od tego, kim jesteś”
Wczoraj dostaliśmy pierwszy oficjalny pełny zwiastun i trzeba przyznać, że zapowiada się świetne kino. Horror „Bones and all” jest oparty na powieści Camille DeAngelis o tym samym tytule. Opowiada historię pary młodych ludzi, Maren (Taylor Russell) i Lee (Timothée Chalamet), którzy lubują się w ludzkim mięsie. Dziewczyna postanawia odnaleźć swojego ojca, by odkryć swoje pochodzenie i zrozumieć samą siebie. Po drodze spotyka Lee i wspólnie wyruszają w emocjonalną podróż po Stanach Zjednoczonych.
„Jest coś w ludziach pozbawionych prawa głosu, ludziach żyjących na marginesie społecznym, co mnie pociąga i dotyka. Chcę zobaczyć jakie są dla nich możliwości, uwikłane w niemożliwości, z którymi się mierzą. Film jest dla mnie medytacją nad tym kim jestem i nad tym jak przezwyciężyć emocje, zwłaszcza jeśli jest to coś nad czym nie mam kontroli. I na koniec najważniejsze - kiedy będę w stanie odnaleźć siebie w oczach innych?” zdradził Guadagnino w rozmowie z „Variety”.
Autorem scenariusza jest David Kajganich, który współpracował już wcześniej z Guadagnino przy filmach „Suspiria” oraz „Nienasyceni”.