29 czerwca zakończył się Festiwal Malta w Poznaniu. To impreza prezentująca międzynarodowy program teatralny, muzyczny, taneczny i filmowy oraz różne formy eksperymentalne. W tym roku szczególne emocje wzbudził występ aktorki Kamilli Baar, znanej między innymi z serialu „Na dobre i na złe”. Pojawiła się w szklanej klatce z performensem „Cienie. Eurydyka mówi”. Przebywała w niej od 6 rano w sobotę 26 czerwca do 6 rano w niedzielę 27 czerwca. Autorką instalacji jest Katarzyna Borkowska.
Doba w klatce. Po co?
Występ Kamilli Baar wywołał sporo pozytywnych reakcji, ale też niezrozumienie, co poskutkowało różnymi złośliwymi komentarzami na Facebooku, jak na przykład „Kolejny przykład trwonienia publicznych pieniędzy na beznadziejne instalacje, które część osób nazywa sztuką... Lepiej daliby te pieniądze na zabytki, które posiadają przynajmniej jakąś wartość historyczną i estetyczną” lub „Można karmić bananami”?
Na stronie festiwalu możemy przeczytać:
Przedstawicielka festiwalu w wypowiedzi dla „Dzień dobry TVN” wyjaśniła:
Na swoim profilu facebookowym aktorka podzieliła się swoimi emocjami związanymi z występem i reakcjami obecnych:
Zamknięta w sklepowej witrynie
To nie pierwszy raz, kiedy aktorka dała się zamknąć i poddać obserwacji przez szklaną ścianę. Na początku czerwca siedmiokrotnie wystąpiła w performansie „Zapiski z zamknięcia: sztuka handlu-handel sztuką”, gdzie przebywała za witryną sklepową w tyskim centrum handlowym. Był to performance na temat miejsca aktora we współczesnym świecie, a zamknięcie miało nawiązywać do sytuacji w czasie lockdownu. Nie bez powodu występ odbył się w centrum handlowym. W czasie pandemii zarówno działanie kulturalne, jak i handel zostały zawieszone, a ludzie pracujący w tych sektorach stracili źródło utrzymania. Kolejne odsłony projektu opowiadały o takich kwestiach, jak wartość ludzkiego życia, tradycji, bycia sobą, przyjemności i młodości.
/tekst: Marta Porwich/


