FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

Polscy pianiści jazzowi – poznajcie najważniejsze nazwiska

Autor: Agnieszka Sielańczyk
02-03-2026
Polscy pianiści jazzowi – poznajcie najważniejsze nazwiska
Polscy pianiści jazzowi – poznajcie najważniejsze nazwiska
fot. Marcin Masecki / Konsulat Kultury

Piano Perspectives Gdynia Festival zebrał na jednej scenie najważniejsze nazwiska polskiego jazzu fortepianowego — od Pianohooligana przez Joannę Dudę, aż po Marcina Maseckiego i Piotra Wyleżoła. Taki skład zdarza się raz na dekadę.

Polska scena jazzowa, od lat niedoceniana w kontekście globalnym, ma w swoich szeregach pianistów, którzy mogliby spokojnie zasiąść przy jednym stole z Bradem Mehldauem czy Tigranem Hamasyanem. Organizowany przez gdyński Konsulat Kultury trzydniowy festiwal zrealizował coś, co dotąd wydawało się mało prawdopodobne: zebrał w jednym miejscu artystów, których estetyka znacznie się od siebie różni. Każda jednak okazuje się ekscytującą podróżą brzmieniową.

Warstwa wizualna festiwalu nie towarzyszyła wydarzeniu „przy okazji”. Za animacje 2D i 3D odpowiadali dydaktycy Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku — dr Filip Ignatowicz i dr Hanna Szumska.

 

 

„Ta próba – podjęta przeze mnie nie po raz pierwszy – żeby nadążyć za grającym Marcinem i narysować jego muzykę, nawiązuje trochę do tego, jak niektórzy awangardowi wirtuozi i kompozytorzy swoje partytury bardziej rysowali, niż zapisywali. Ja przynajmniej, jako malarz i muzyczny dyletant, tak to widzę. Wiedziałem, że to będzie improwizacja, usłyszałem piętnaście minut materiału, który Marcin uznał za zbliżony do tego, co zagra na żywo – a koncert trwał godzinę. Te piętnaście minut było raczej podpowiedzią niż scenariuszem. Wiedziałem też, że Marcin chce zbudować koncert jako narrację o gwiazdach – skupioną na patrzeniu w niebo” , mówi o projekcie dr Filip Ignatowicz.

Ich praca budowała „wizualny odpowiednik jazzowej improwizacji” : organiczny, nieprzewidywalny, reagujący na muzykę, a nie tylko ilustrujący ją. To rzadko spotykana ambicja w polskim programowaniu festiwalowym – i rzadko spotykana konsekwencja.

 

 

„To była praca nie tylko videoartysty, za którego się uważam, ale też VJa. Przygotowałem wszystkie moduły do wyświetlania – wygenerowane elementy – ale kiedy rysowałem, żonglował nimi Michał „Gary” Garnowski. Już po próbie byłem przekonany, że to wypali. Wiedziałem już, jak narysować Maseckiego, a Gary rozumiał, po co generowałem te materiały i jak z nich korzystać – żeby kolor współgrał z czarną albo białą linią, żeby rysunek osadzał się na tym laserunku, który daje barwa” , dodaje dr Ignatowicz.

Piano Perspectives Gdynia Festival odbywał się w Konsulacie Kultury / Gdyńskim Centrum Kultury oraz w Szkole Muzycznej im. Zygmunta Noskowskiego. Projekt był współfinansowany w ramach Krajowego Planu Odbudowy, finansowanego przez Unię Europejską.

1/6
Joanna Duda

Joanna Duda przez lata była kojarzona przede wszystkim jako pianistka Wojtek Mazolewski Quintet – formacji, z którą nagrała osiem albumów i zdobyła platynę za płytę „Polka”. Absolwentka Akademii Muzycznej w Gdańsku i Studium Jazzu w Warszawie od dawna przekracza granice akustycznej tradycji: w projektach solowych łączy fortepian z elektroniką, samplerami i syntezatorami, budując coś, czego nie da się jednoznacznie nazwać ani jazzem, ani muzyką eksperymentalną.

Na festiwalu w Gdyni prowadziła warsztaty mistrzowskie, komentując własne podejście do relacji między kształceniem a tworzeniem: „Nasza rola nie polega na dawaniu gotowych recept, ale na dzieleniu się procesem — pokazywaniu ścieżek, które sami przeszliśmy, oraz pułapek, na które się natknęliśmy”.

 

FacebookInstagramTikTokX