Zwycięski „Monizm”, wzruszające kino drogi czy monochromatyczny rejestr lat 60. w Tokio. Polecamy najciekawsze tytuły trwającego festiwalu Pięć Smaków.
18. edycja Festiwalu Pięć Smaków składa się z sześciu starannie wyselekcjonowanych sekcji. W tym roku obejmują one między innymi „Tokijskie Opowieści”, przedstawiające topografię Tokio, największego miasta świata, na przestrzeni ostatnich sześciu dekad; „Portret: Stanley Kwan”, który skupia się na kluczowej postaci hongkońskiego kina queerowego oraz historii kobiet oraz „Focus: Środowisko”, oferującą nietypowe spojrzenie na relacje z naturą, a także pokazującą odrestaurowane klasyki, które pozwalają odkryć arcydzieła, które nie straciły na wartości.
Festiwal trwa do 1 grudnia w wersji online na stronie piecsmakow.pl. Po wykupieniu dostępu do filmu widzowie mają 48 godzin na jego obejrzenie, co oznacza, że film zakupiony 1 grudnia można oglądać do 3 grudnia.

„Żałobna parada róż” to monochromatyczny rejestr lat 60. w Tokio. W powojennej Japonii rodzi się kontrkultura, na ulicach dzielnicy Shinjuku pojawiają się protesty przeciwko obecności wojskowej USA czy korupcji, happeningi, plany filmowe oraz performensy wszelkiej maści. Reżyser Toshio Matsumoto otwiera przed nami świat niedostępny dla tych chodzących po powierzchni. Razem z kamerą przedziera się do podziemi zdominowanych przez kluby gejowskie. Miejscem spotkań bohaterów staje się bar Genet, magnes dla zmęczonych po pracy, bogatych Japończyków. To tam gēi boi (gay boys), niczym geishe uwodzą perfekcyjną iluzją doskonałej kobiecości w rytm muzyki Zachodu. Eddie, grany przez nieznanego wówczas performera Pitâ, jest transpłciową hostessą baru i jego wschodzącą gwiazdą. Ma namiętny romans z właścicielem klubu Gondą (Yoshio Tsuchiyę), przez co rozpala chorobliwą zazdrość innego kochanka, madame baru, Ledy (Osamu Ogasawara). Gonda obiecuje Eddie, że to on zostanie nową zarządzającą lokalu.
Film łamie wszelkie zasady narracyjne. Przybiera formę kolażu, a jego obrazy układają się w niesamowicie pogłębiony portret tokijskiego undergroundu. Szczątkowa fabuła zostaje oprawiona w dokumentalne ramy. Manifest filmowej kreatywności przeplata się z awangardową praktyką, która traktuje dokument jako najważniejszy środek przekazu. Taka fuzja w sposób wyjątkowo pełny oddaje realia życia „kolorowych ptaków” Tokio. Śledząc losy Eddie, obserwujemy jednocześnie dokumentalne nagrania protestów czy tytułowego performansu parady róż grupy artystycznej Zero Jigen. Na osi fabularnej regularnie pojawiają się wstawki demaskujące proces filmowania oraz wywiady z obsadą na temat ich seksualności.
tekst: Nina Chakkour


