Gospodarzem programu na żywo był Gary Lineker, a oprócz niego w studio byli obecni byli piłkarze Paul Ince oraz Danny Murphy. Tuż przed rozpoczęciem meczu rozmowę prowadzącego oraz gości zakłóciły... odgłosy porno.
Lineker, próbując zachować poważny wyraz twarzy, połączył się ze swoim kolegą Alanem Shearerem. „Chyba ktoś wysyła komuś coś na telefon. Nie wiem, czy słyszycie to również w swoich domach” - powiedział Lineker.
Później prowadzący wrzucił zdjęcie telefonu, który został znaleziony w studio. „Trzeba przyznać, że jak na sabotaż, to było to całkiem zabawne” – skomentował Lineker.
Stacja BBC przeprosiła już widzów za całe zajście.
Do akcji przyznał się popularny prankster Daniel Jarvis.