W połowie stycznia ruszyły prace na planie filmu „Back to Black” w reżyserii Sam Taylor-Johnsona („50 twarzy Greya”, „Milion małych kawałków”, „Gypsy”), żony aktora Aarona Taylor-Johnsona.
W rolę Amy Winehouse wcieli się Marisa Abel, znana z serial HBO „Industry” czy filmu „Rogue Agent” z Jamesem Nortonem. Aktorka ma żydowskie pochodzenie, co było kluczowe podczas castingu (Winehouse była Żydówką). Wybór Abel został zaakceptowany przez Univerl Music Group, Sony Music Publishing oraz The Amy Winehouse Estate.
„Back to Black” opowiada o „intensywnym życiu Amy Winehouse w Londynie we wczesnych latach dwutysięcznych oraz jej intensywnej drodze do sławy”. Zdjęcia rozpoczęły się 16 stycznia w Londynie, więc premiery filmu należy spodziewać się najwcześniej w 2024 roku.
Studiocanal udostępniło pierwsze oficjalne zdjęcie, a sieć obiegły zdjęcia z planu.
To nie spodobało się fanom, którzy nie zostawili suchej nitki na charakteryzacji oraz odtwórczyni głównej roli. „Te zdjęcia sprawiają, że denerwuję się tym filmem”, „Zostawcie Amy w spokoju”, „To nie jest dobry początek. Czy możemy zostawić zmarłych w spokoju? Biografie często są chaotyczne i eksploatujące”, „WYSTARCZY!!!”, „Nie, to wygląda jak kostium na Halloween, a nie kadry z filmu”, „Amy from Shein”, „Amy zasługuje na coś lepszego. Wszyscy zasługujemy na coś lepszego!!”, „SNL zrobiłoby to lepiej”, „Wielkie nie! Amy z AliExpress”, „SNL zrobiłoby to lepiej” – to tylko niektóre komentarze.
